, Nie mogę znaleźć lusterek do z750 2005 ďťż

Nie mogę znaleźć lusterek do z750 2005

Niszczarka do głowy
Mam problem z dokonaniem zakupu lusterek do kawasakii z750 2003-2006. Tutaj na forum wyczytalem ze lusterka do tego modelu maja gwint prawy m10 x 1,25. Nie wiem jak to mozliwe ale zmierzyłem gwint swoich starych lusterek (oryginalnych które są od nowości motocykla) i okazalo sie że ich gwint ma 6mm srednicy. I nie wiem czy ja coś przypadkiem zle mierze czy trafil mi sie jakis wyjatek od reguły? Czy moglibyscie mi wyjasnic jak to jest z gwintem oraz mocowaniem lusterek do malego zeta ?

Zdjecia gwintu moich starych lusterek:

http://zapodaj.net/6758755c7c6d8.jpg.html

http://zapodaj.net/ffda20500fc4f.jpg.html

http://zapodaj.net/d724d217cebc7.jpg.html

Znalazlem lusterka dedykowane na tej stronie http://www.select-shop.pl/lusterko-0406r-p-2745.html wyslalem maila z zapytaniem o gwint i odpisano mi ze te lusterka maja gwint m10. A wiec jak to mozliwe ze nawet te lusterka ze strony ktore sa dedykowane maja inny gwint. Trace juz nerwy pomóżcie....


może masz jakieś redukcje wkręcone?
Problem rozwiązany i do zamknięcia przez admina

Problem rozwiązany i do zamknięcia przez admina

Adminem nie jestem,ale przymknąć temat mogę,lecz nim to zrobię zapytam ja rozwiązałeś swój problem,podziel sie nim na forum.


Pewni kupił standard i pasowały
Na zdjęciach w pierwszym poście są 2 elementy widoczny jest gwint oraz element do którego bylo zamocowane lusterko. Okazało się że przy lusterkach oryginalnych jest jeszcze jeden element ze zdjęcia w poniższym linku .

http://zapodaj.net/0b3e6164a334a.jpg.html

Tego elementu nie moglem odkrecic i uznalem ze jest to element staly kierownicy. Nikt mi nie odpowiedział na forum, dedykowane lusterka okazalo sie ze maja gwint m10 na forum tutaj tez ktos napisal ze lusterka do z750 maja m10 x 1,25, jak widzicie na zdjeciu zmierzony gwint moich starych lusterek mial 6mm (a takie lusterka praktycznie sa nie robione) takze dalej kombinowalem. Element pod linkiem zamocowany do motocykla nie wygladal jak cos co ma sie odkrecic ani nie chcial sie odkrecic ale innego rozwiazania nie widzialem stracilem cierpliwosc zawolalem kolege poszlismy razem do garazu on trzymal motocykl a ja wzialem klucz z dosyc dlugim ramieniem bałem sie ze moge cos zepsuc ale co tam, innego rozwiazania nie widzialem. Zrobiłem to na chama tyle sił ile miałem i okazalo sie ze byl to strasznie zapieczony element lusterek ktory trzeba bylo rowniez odkrecic. Zdziwilem sie ze nikt o tym nie powiedzial tutaj no ale sam sie domyslilem takze po problemie
No to zamykam, ale do kosza nie przenosze, przyda sie dla potomnych.