, Miłość do zwierząt - część satanizmu i pogaństwa ďťż

Miłość do zwierząt - część satanizmu i pogaństwa

Niszczarka do głowy

Na początku Ty mi powiedz, czy naprawdę uważasz, że w Królestwie Niebieskim będą rzeźnicy i śmierć zwierząt??

Czyli cierpienie istot nie ustanie?

Poza tym miałam to nieszczęście widzieć zarzynanie zwierząt i dla mnie jest to zło w czystej postaci. To jest horror, zwierzęta cierpią i czują. Nie rozumiem jak można tego nie widzieć. Nie rozumiem również hipokrytów dla których psy są święte i cierpiące, natomiast krowy i świnie czy też ptactwo można zarzynać i to bez ogłuszania w męczarniach.

"Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!"
maggie: … (podobno karma dla psów ma więcej substancji odżywczych niż wędliny i kiełbasy dla ludzi!) …
maggie: … Nasz organizm nie trawi mięśni zwierząt, jak już ktoś chce być mięsożerny to powinien tak jak wszystkie istoty mięsożerne jeść wnętrzności, czyli flaki, żołądki, itp. i to na surowo! …
Cóż... ja siebie miłuję, co oznacza, że nie zaprzeczam wrodzonym we mnie pragnieniom szczęścia. Uwielbiam się radować, doceniać to co pozostało jeszcze piękne na tym świecie. Dążę do spełnienia, lecz starając się wypełniać prawo Boże.

Natomiast jeśli chodzi o miłość do drugiego człowieka to w tym miejscu IMO należy się zastanowić kim jest bliźni. Dla mnie osoba, która ma pretendować do miana mego bliźniego, nie może być okultystą, mordercą, gwałcicielem, pedofilem, złodziejem, etc. Czyli nie może być to - w moich oczach - osoba, która jawnie (czy też cichaczem) łamie w sposób ewidentny, krzywdząc innych - Boskie prawo. Takie osoby to uosobienie zła, być może plemię żmijowe (bez duszy) toteż nie wyobrażam sobie, abym miała takowe istoty darzyć JAKĄKOLWIEK sympatią, nie mówiąc już o miłości. Miłość do tego typu zwyrodnialców, jak dla mnie równa się miłości skierowanej do... demonów.

Ktoś może powiedzieć: "chwila, przecież zdarzają się nawrócenia!" - OK, jeśli takowa istota faktycznie się nawróci, będzie żałować swego złego postępowania i w jakiś sposób będzie starała się zadość uczynić, wtedy należy takiej osobie wybaczyć i otoczyć miłością. W innych przypadkach uważam, że kategorycznie nie można takowej osoby obdarzać jakąkolwiek sympatią.

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego.
A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują.
Abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?
A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz, który jest w niebie doskonały jest.

maggie: Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, że to szatan wymyślił stwierdzenie "jesteś tym co jesz". Obserwuję ludzi otyłych, żywiących się w McDonalds i innych syfiarniach i wyglądają jak te pochłaniane przez nich kotlety: tłuste, ociężałe i spuchnięte od zbyt dużej ilości zatrutej soli, antybiotyków i nie wiadomo jeszcze czego!
Albo miliony tłustych panów i pań uzależnionych od golonki, schaba i piwka?
maggie: ... A jak tak bardzo lubisz jeść to co WYDAJE CI SIĘ, że jeść lubisz to "go a head" ... a po 10 latach narzekaj, że masz raka ...

maggie – możesz mnie osądzać, nie miłować, gardzić mną itd. … ale piszę wprost jak to widzę a widzę rzeczy, które mnie gorszą.

Piszę to bo mi NA TOBIE zależy - to tak dla jasności aby było jasne DLACZEGO napisałem ten długi post.

Powiedz mi też CZYM jest Twój avatar … bo mnie on odrzuca od pierwszego spojrzenia i dla mnie jest demoniczny. CO to jest? Mutant?

Na razie tyle w tym wątku. Zapraszam też wszystkich gorących miłośników zwierząt do dialogu.


Po pierwsze - osadzasz to ty w zawily sposob innych.
Po drugie - szatan nie wpaja ludziom milosci do zwierzat bo sam je nienawidzi.
Po trzecie - ja sam bym nie chcial cie wpuscic do domu(nie to ze sie ciebie brzydze) , z prostego wzgledu ,poniewaz jestes upartym zmaniaczonym monciarzem.

Rozmawiam często z wieloma takimi osobami i zawsze wyczuwam bezwarunkową miłość / umiłowanie do zwierząt i zarazem dystans (i to określając delikatnie, gdyż w wielu przypadkach jest to jawna wrogość) do ludzi.

Ludzie są źli, podstępni itd. W oczach takich ludzi a zwierzęta są doskonale niewinne, kochane, wspaniałe, wierne, przyjazne itd. … Nie znacie tego? Nie znacie takich osób?

Nie poczuliście się nigdy (dosłownie) gorsi od tych zwierzaków po rozmowie z niektórymi z takich ludzi?

Nie wszyscy sa tacy normalne odruchy na ludzkie cierpienia i wrazliwosc na ludzi pozostaja najczesciej jesli ktos kocha zwierzeta - A NIE JEST TO WINA ZWIERZAT TYLKO OSOBOWOSCI UKSZTALTOWANEJ NIE PRZEZ ZWIERZETA BO NIKT SIE W LESIE NIE WYCHOWYWAL TYLKO W RODZINIE ,JEST TO SPRAWA OSOBISTEGO CHARAKTERU A TEN CHARAKTER NIE KREUJA ZWIERZETA TYLKO NAJCZESCIEJ INNI LUDZIE I DOSWIADCZENIA ZYCIOWE.CZESTO ZWIERZETA OKAZUJA WIEKSZA MILOSC LUDZIOM PONIEWAZ ICH INSTYNKT JEST ZAPROJEKTOWANY PRZEZ BOGA ,KTORY JEST MILOSCIA.ZWIERZETA ATAKUJA PONIEWAZ SIE NA NIE POLUJE I LUDZIE SA NAJCZESCIEJ ICH WROGAMI.A ZORIENTUJ SIE ZE WIEDZA JEST PRZEKAZYWANA GENETYCZNIE U ZWIERZAT.
Z KOLEI ZNANE SA PRZYPADKI ZE JAK WYCHOWAZ NP.LWA OD MALEGO TO NIE ZROBI CI ON KRZYWDY PONIEWAZ NIE DOZNAL JEJ OD LUDZI W DZIECINSTWIE TYLKO ZAZNAL MILOSC WIEC BEDZIE SIE ZACHOWYWAL JAK KOT DOMOWY......WIEC ZRODLEM DEMONIZACJI TO DLA MNIE JESTES TY A NIE JAKIS"GLUPI PIES".
charaktery psow to kwestia wychowania tak jak ludzi - tak samo znam wielu ludzi u ktorych bezposrednio widac ze kieruje nimi demon.

Porownanie Chrystusa to porownanie do wesela ,a na weselu to chyba normalne.
Chyba nie jestes taki nierozumny ze myslisz ze zarcie mięcha bedzie potrzebne do szczescia w raju na ziemi(A TYM BARDZIEJ W NIEBIE - CZLOWIEKU JAK TY BLUZNISZ ,BOJ SIE BOGA!!!)
Jest napisane: "smierci juz nie bedzie".
Bog jedynie z milosci i litosci nad ludzmi pozwolil im jesc mieso poniewaz nie bylo to pierwotnym planem ,ale wiadomo ze nie zawsze jest dostep do warzyw,dlatego pozwolil.
Poza tym BOG DOPIERO PO ZDRADZIE ADAMA I EWY NA TO POZWOLIL I DOPIERO PO TYM UCZYNIL DLA NICH UBRANIE ZE SKORY.Wiec w raju to nie bedzie kontynuowane.
Malo tego ty ze swoim kolesiem(juz wylecial) w sprytny sposob odwrociliscie uwage z mojego tematu o krowach i splyciliscie to do normalnego zabijania zwierzat i jakiejs pokreconej gadki o psach.
Jesli zarcie dla psow jest dobre i tak ciezko zdrowsze a ty jestes maniakiem to sie na nie przerzuc,a mysle ze sraczke masz gwarantowana - to co piszesz jest chore.

cytat:
Cóż... ja siebie miłuję, co oznacza, że nie zaprzeczam wrodzonym we mnie pragnieniom szczęścia. Uwielbiam się radować, doceniać to co pozostało jeszcze piękne na tym świecie. Dążę do spełnienia, lecz starając się wypełniać prawo Boże.

Natomiast jeśli chodzi o miłość do drugiego człowieka to w tym miejscu IMO należy się zastanowić kim jest bliźni. Dla mnie osoba, która ma pretendować do miana mego bliźniego, nie może być okultystą, mordercą, gwałcicielem, pedofilem, złodziejem, etc. Czyli nie może być to - w moich oczach - osoba, która jawnie (czy też cichaczem) łamie w sposób ewidentny, krzywdząc innych - Boskie prawo. Takie osoby to uosobienie zła, być może plemię żmijowe (bez duszy) toteż nie wyobrażam sobie, abym miała takowe istoty darzyć JAKĄKOLWIEK sympatią, nie mówiąc już o miłości. Miłość do tego typu zwyrodnialców, jak dla mnie równa się miłości skierowanej do... demonów.

Ktoś może powiedzieć: "chwila, przecież zdarzają się nawrócenia!" - OK, jeśli takowa istota faktycznie się nawróci, będzie żałować swego złego postępowania i w jakiś sposób będzie starała się zadość uczynić, wtedy należy takiej osobie wybaczyć i otoczyć miłością. W innych przypadkach uważam, że kategorycznie nie można takowej osoby obdarzać jakąkolwiek sympatią.

Pieknie to opisalas ,Bog kazal nienawidzic zla!
Nie przejmuj sie ciezko 'oswięconym' upierdliwym maciwoda bo i tak nic z tego nie bedzie tak jak nie bylo z tym poprzednim gosciem.

Cytaty:
Cytat:
maggie: Zupełnie się z Tobą nie zgadzam, że to szatan wymyślił stwierdzenie "jesteś tym co jesz". Obserwuję ludzi otyłych, żywiących się w McDonalds i innych syfiarniach i wyglądają jak te pochłaniane przez nich kotlety: tłuste, ociężałe i spuchnięte od zbyt dużej ilości zatrutej soli, antybiotyków i nie wiadomo jeszcze czego!

oraz

Cytat:
Albo miliony tłustych panów i pań uzależnionych od golonki, schaba i piwka?

O zwierzętach wyrażasz się z troską i miłością … do człowieka zaś piszesz:

Cytat:
maggie: ... A jak tak bardzo lubisz jeść to co WYDAJE CI SIĘ, że jeść lubisz to "go a head" ... a po 10 latach narzekaj, że masz raka ...

maggie – możesz mnie osądzać, nie miłować, gardzić mną itd. … ale piszę wprost jak to widzę a widzę rzeczy, które mnie gorszą.

Piszę to bo mi NA TOBIE zależy - to tak dla jasności aby było jasne DLACZEGO napisałem ten długi post.

Powiedz mi też CZYM jest Twój avatar … bo mnie on odrzuca od pierwszego spojrzenia i dla mnie jest demoniczny. CO to jest? Mutant?

Dziewczyna to opisuje w normalny sposob ty to odbierasz tragicznie specjalnie - tu nie jest mowa ze ona sie 'brzydzi grubasami' i 'ze porownuje ich do tlustych slonych kotletow' ,tylko mowi jak ludzie sa truci jedzac mieso w ktorym jest wiecej chemii niz miesa

Jesli chodzi o filmy to normalne ze oni chca znieczulic ludzi na widok cierpienia innych osob(horrory),ale jest to wogole porownanie chore bo nie wierze ze jezeli ktos naprawde kocha zwierzeta z dobrych pobudek to bedzie mial ubaw z tego ze czlowiek cierpi!
Tym bardziej taka szczera osoba kocha ludzi!
Jak ktos ma byc nieszczery to na taki przyklad bedzie rownie dobrze mial falszywa milosc do ludzi np. wrazliwy na tle jedynie kasiastych ludzi a nie biednych bo wie ze bedzie mial korzysc.
I tak by mozna bylo w nieskonczonosc walic glową w mur az do nieprzytomnosci ale to i tak sensu nie bedzie mialo .
Ale jak to wszystko czytam to po prostu tak sie w czlowieku gotuje ze az nie wiadomo kiedy napisalem ten poemat...
wiec nie bede nie juz produkowal ale przytocze twoje slowa jak pieknie sam sie opisales

"To jest w porządku? NIE! To jest CHORE, zboczone, patologiczne i satanistyczne. "

Po pierwsze - osadzasz to ty w zawily sposob innych.
Po drugie - szatan nie wpaja ludziom milosci do zwierzat bo sam je nienawidzi.
Po trzecie - ja sam bym nie chcial cie wpuscic do domu(nie to ze sie ciebie brzydze) , z prostego wzgledu ,poniewaz jestes upartym zmaniaczonym monciarzem.

Nie wszyscy sa tacy normalne odruchy na ludzkie cierpienia i wrazliwosc na ludzi pozostaja najczesciej jesli ktos kocha zwierzeta - A NIE JEST TO WINA ZWIERZAT TYLKO OSOBOWOSCI UKSZTALTOWANEJ NIE PRZEZ ZWIERZETA BO NIKT SIE W LESIE NIE WYCHOWYWAL TYLKO W RODZINIE ,JEST TO SPRAWA OSOBISTEGO CHARAKTERU A TEN CHARAKTER NIE KREUJA ZWIERZETA TYLKO NAJCZESCIEJ INNI LUDZIE I DOSWIADCZENIA ZYCIOWE.CZESTO ZWIERZETA OKAZUJA WIEKSZA MILOSC LUDZIOM PONIEWAZ ICH INSTYNKT JEST ZAPROJEKTOWANY PRZEZ BOGA ,KTORY JEST MILOSCIA.ZWIERZETA ATAKUJA PONIEWAZ SIE NA NIE POLUJE I LUDZIE SA NAJCZESCIEJ ICH WROGAMI.A ZORIENTUJ SIE ZE WIEDZA JEST PRZEKAZYWANA GENETYCZNIE U ZWIERZAT.
Z KOLEI ZNANE SA PRZYPADKI ZE JAK WYCHOWAZ NP.LWA OD MALEGO TO NIE ZROBI CI ON KRZYWDY PONIEWAZ NIE DOZNAL JEJ OD LUDZI W DZIECINSTWIE TYLKO ZAZNAL MILOSC WIEC BEDZIE SIE ZACHOWYWAL JAK KOT DOMOWY......WIEC ZRODLEM DEMONIZACJI TO DLA MNIE JESTES TY A NIE JAKIS"GLUPI PIES".
charaktery psow to kwestia wychowania tak jak ludzi - tak samo znam wielu ludzi u ktorych bezposrednio widac ze kieruje nimi demon

Porownanie Chrystusa to porownanie do wesela ,a na weselu to chyba normalne.
Chyba nie jestes taki nierozumny ze myslisz ze zarcie mięcha bedzie potrzebne do szczescia w raju na ziemi(A TYM BARDZIEJ W NIEBIE - CZLOWIEKU JAK TY BLUZNISZ ,BOJ SIE BOGA!!!)
Jest napisane: "smierci juz nie bedzie".

Bog jedynie z milosci i litosci nad ludzmi pozwolil im jesc mieso poniewaz nie bylo to pierwotnym planem ,ale wiadomo ze nie zawsze jest dostep do warzyw,dlatego pozwolil.
Poza tym BOG DOPIERO PO ZDRADZIE ADAMA I EWY NA TO POZWOLIL I DOPIERO PO TYM UCZYNIL DLA NICH UBRANIE ZE SKORY.Wiec w raju to nie bedzie kontynuowane.
Malo tego ty ze swoim kolesiem(juz wylecial) w sprytny sposob odwrociliscie uwage z mojego tematu o krowach i splyciliscie to do normalnego zabijania zwierzat i jakiejs pokreconej gadki o psach.
Jesli zarcie dla psow jest dobre i tak ciezko zdrowsze a ty jestes maniakiem to sie na nie przerzuc,a mysle ze sraczke masz gwarantowana - to co piszesz jest chore.

Pieknie to opisalas ,Bog kazal nienawidzic zla!
Nie przejmuj sie ciezko 'oswięconym' upierdliwym maciwoda bo i tak nic z tego nie bedzie tak jak nie bylo z tym poprzednim gosciem.

Dziewczyna to opisuje w normalny sposob ty to odbierasz tragicznie specjalnie - tu nie jest mowa ze ona sie 'brzydzi grubasami' i 'ze porownuje ich do tlustych slonych kotletow' ,tylko mowi jak ludzie sa truci jedzac mieso w ktorym jest wiecej chemii niz miesa
Jesli chodzi o filmy to normalne ze oni chca znieczulic ludzi na widok cierpienia innych osob(horrory),ale jest to wogole porownanie chore bo nie wierze ze jezeli ktos naprawde kocha zwierzeta z dobrych pobudek to bedzie mial ubaw z tego ze czlowiek cierpi!
Tym bardziej taka szczera osoba kocha ludzi!

Ale jak to wszystko czytam to po prostu tak sie w czlowieku gotuje ze az nie wiadomo kiedy napisalem ten poemat...
wiec nie bede nie juz produkowal ale przytocze twoje slowa jak pieknie sam sie opisales

"To jest w porządku? NIE! To jest CHORE, zboczone, patologiczne i satanistyczne. "


Dobrze przynajmniej, że nie jesteś letni. Szkoda jedynie, że tak pałasz gniewem do osoby, która na to nie zasługuje. Mam tu na myśli siebie.

Szkoda, że w ogóle wpadasz w taki gniew, że się aż gotujesz w stosunku do ludzi. Nie widzisz w tym pewnie nic złego, prawda? To pewnie normalne, że się człowiek tak gotuje, że by pewnie skrzywdził gdyby mógł ... niesamowite.

Może mam już tak, że wzbudzam w niektórych ludziach takie instynkty?

Michallll ... zwróciłeś swe serce za bardzo w stronę zwierząt ... i straciłeś z oczu tych, którzy naprawdę potrzebują miłosierdzia.

Tak bym to podsumował.

Dobrze ... niech pozostanę w Twoich oczach zboczony, chory, patologiczny satanista.

oj Michallll ... nawet nie potrafiłeś poprawnie odebrać moich intencji, nastawienia, uczuć do innych ludzi ... szkoda, ale cóż.
Dotarła do mnie właśnie jedna rzecz ...

Bóg stworzył anioły jako istoty pierwotnie doskonalsze od ludzi.
Te z nich, które dopuściły się grzechu (i które nazywamy upadłymi) co zrobiły? Zapałały pożądaniem i miłością do ludzi.

Porzuciły swoją godność i swe mieszkania i zeszły na ziemię aby obcować z ziemskimi kobietami.

Bóg z pewnością nakreślił jasne zasady dla aniołów tak jak i nam ludziom dał jasne, proste zasady życia.

Przestępstwo upadłych aniołów było grzechem.

Czy MY ludzie, zniżając się w wej godności do uczuć miłości kierowanych do zwierząt (nawet nie mam tu ABSOLUTNIE na myśli porównania do aniołów z kobietami i obcowania ze zwierzętami) nie popełniamy podobnego wykroczenia?

To tak na szybko myśl spontanicznie napisałem.


Widze ze wyrok wydales sam na siebie ,jak widac to toba kieruje emocje a nie mna ,bo to ty sie rozpisujesz a nie ja.Jak widze poruszyla cie moja krotka i logiczna wypowiedz dlatego najlepiej jest zwalac wine na czlowieka z olejem w glowie ,ktorego ty masz jak widac troche malo...wiec kup sobie lejek ,oliwe z biedronki...jak bedzie ci za malo to sobie kup dwa litry...oj furiat to z ciebie jest...a jaki kabareciarz
(na etykietce pisze casa de azeite ,mysle ze 12 zł to dobra inwestycja jak na cale zycie).A jak ci rzucam kwasami w twarz to sobie kup ranigast na zgage .rozbij mozdzierzem ,i wiesz...zrob sobie taką papke z woda i sobie obmyj buzie to pusci...bo wiesz ja juz nie wiem jak ci mam pomoc..staram sie jak moge...ale coz...jak sie pluje malpie w oczy to mowi ze deszcz pada ,tak to jest...
chociaz ja sam mam 12 malp(tylko wiesz...takie goryle) w domu 8 psow i 10 kotow 5 chomikow i one sie mnie sluchaja poza tym kocham tez ludzi i wszystko co stworzyl Bog.
Masz szczescie ze cie nie moge ugryzc ,bo przez internet nie da rady.Wiec nie zadawaj sie z takim tarzanem ktory zostal wychowany w buszu,Lepiej nie chodz do lasu ani nie zblizaj sie do buszu...bo wiesz ja tam rzadze...a jak wyczują ze ich nie lubisz to cie rozszarpią na kawalki...

http://www.emocje.net.pl/wp-content/uploads/2009/10/emocjonalny-wampir.jpg

jesli cie w takim stanie zobacza moje zwierzeta to masz to pewne nie na 100 ale na 1000% ze zostaniesz rozszarpany...
tak mnie to zastanawia dlaczego cie tak fascynuja upadle anioly...czyzbys nalezal do ich zgrai...no... nie wiem nie wiem....czy ty czasem nie masz jakichs kontaktow ...no wiesz z kim. bo mi jest az wstyd za ciebie ,reszte sobie dopowiedz sam....jestes niegrzecznym chlopczykiem...
Zastanawiam sie tak ze wszystkie zwierzeta w lesie mnie kochaja...a ty... dlaczego do nich nie nalezysz?czyzbys byl wilkiem w owczej skorze.wiec sciagnij to plachte,zebym sie przekonal do konca kim jestes i do kogo nalezysz
pozdrawiam cie serdecznie - twoj przyjaciel tarzan...a jako czlowiek grypsuje jako @michallll.


Michallll - myślę, że dość tego zaśmiecania forum?

1. Nie podajesz ŻADNYCH argumentów, a jedynie "plujesz kwasem" jak to określam (czego też nie rozumiesz). Nie potrafisz podjąć polemiki na forum na poziomie. Jesteś niedojrzały emocjonalnie. Nie rozumiesz zasad dyskusji na forum.

2. Przeanalizowałem WSZYSTKIE Twoje posty na forum.
ŻADEN NIC nie wnosi. Piszesz chaotycznie, nie znasz polskich liter na klawiaturze, czasami trzeba czytać kilka razy niektóre zdania i domyślać się co masz na myśli. Interpunkcji się nie nauczyłeś stosować.

3. Poszedłem dalej ... przeszukałem Internet.

CO znalazłem z nickiem "michallll", którego to jak sam piszesz używasz ... ?

- konto na forum o grze Diablo,
- kilkanaście (nawet sporo) kont na serwisach typu "sexfotka" i innych erotycznych,
- jeden wpis na forum dla terrarystów,
- jeden wpis w branży wędkarstwa.

CHYBA COŚ NIE TAK?
Każdy może NIBY mieć login "michallll" ... ale rzuca to jakiś cień.

Nie mam motywacji jakoś do głębszego rozeznania tematu, a serwisów porno i jaskiń rozpusty eksplorować nie mam zamiaru.

4. Jak pisałem - jesteś młodą i niedojrzałą emocjonalnie osobą. Nie potrafisz pisać na tym forum.

5. Nie odniosłeś się do ANI jednego mojego argumentu czy tezy w sposób konstruktywny.

Nie potrafię się nawet na Ciebie obrażać. Błądzisz, obrażasz w przykry sposób. Jesteś tu na forum bo w jakimś stopniu poznałeś Boga i w jakiś sposób Go szanujesz ...

Dlaczego jednak wypisujesz takie rzeczy do ludzi, których nie znasz i których wypowiedzi nie rozumiesz, tylko dlatego, że ktoś wysunął antytezę w Twoim poście o zabijaniu zwierząt?

My tu piszemy O LUDZIACH, a Ty wprowadziłeś na to forum temat zwierząt.

Myślę, że pomyliłeś fora ...
HAHAHA
ja czlowieku z krzesla spadlem.n niczym mnie nie zaskoczyles - psychol to psychol.niezle cie rozszysfrowalem.musisz sie leczyc i to intensywnie.i tak jak myslalem - w Boga nie wierzysz to juz wiem na pewno tylko w diabla.a forum to wlasnie ty zasmiecasz.sprytnie manipulujesz skrajnosciami wrabiajac w to mnie i miedzy wierszami zatapiasz moje pierwotne mysli odwracajac znaczenie...sprytny z ciebie chlopczyk...
Ja nie jestem niedojrzaly bo sie nie interesuje pornolami i glupotami po nocach natomiast ty masz kobiete wiec po nochach nie ogladaj pornoli i mnie nie oczerniaj ,bo wogole
1.nigdy w gry nie gralem
2.wedkowac nie umie
3.a tym bardziej meska prostytutką nie jestem i sie z golym tylkiem nie afiszuje(nie wiem czegos ty sie naoglodał...o tej godzinie to demony grasuja....a co one ci podsuwaja to juz nie wiem)
Mowilem ci zebys sie leczyl ,ale ty nie posluchales mnie to masz wała jak sam widzisz.A ja z ortografii w szkolach mialem piatki i szostki wiec sie tak nie madruj z udawana pokora i chorym stoickim ,przesiaknietym glupota spokojem - za ktorym stoi lucyfer ktory cie podjudza.Nie chciales wydac 12 zl na olej to teraz masz....kulturke...

Ja tylko odbijam pilke w bardzo wyrazny sposob ,aby ten kto to czyta nie uznal ze wszystkich pozatykales i nikt nie bedzie prostowal twoich glupot - bo taka osoba byc musi.
Widze ze o demonach wiesz wiele jak sam mowisz to sie do nich udaj - jak mnie atakuja to mowie:precz szatanie! i ich nienawidze
A ty sie jak widac niepotrzebnie z nimi rozgadujesz wiec pisze do ciebie:precz uparty szatanie!
http://www.zbawieniecom.fora.pl/rozwazania-biblijne,23/czy-chrzescijanie-powinni-kochac-niegodziwych,1433.html

"2. Gdzie Bóg kazał nienawidzić zła? Ja znam inne wersety od Isusa, który każe miłować wrogów nawet. "
To sobie to obejrzyj histeryku ,bawiacy sie w Boga podzegaczu.....
To nie jest zadna nienawisc tylko normalne okreslenie na twoje zawile kolo.z ktorego sie nie mozesz wykrecic jak nawiedzony bączek - nawijasz jedno i to samo ,powtarzasz sie jak uparte zło
Diabeł tez -jedno i to samo ,nic nowego,nic madrego.
Zydzi tez sa tacy uparci nie slyszalem zeby jakikolwiek mial zal do sztatana o holokaust ale wszystko zwalaja na Boga...i mi sie nawet nie wydaje ze ty do takich nalezysz ,tylko to widac
Wrogow Boga milowac(swiadomoych)?Modlic sie za nich!A nie!
Jakas rownowaga musi byc.Gdy Isus byl na krzyzu to nie wolal ze miluje ich za to co zrobili - tylko ,blagal ojca zeby im wybaczyl bo nie wiedza co czynia,czyli modlil sie.I ty sie o innych nie martw bo zmartwienem to ty jestes sam dla siebie.
Naucz sie dokladnie czytac i sluchac
1. Wciąż nie ma ANI jednego argumentu z Twojej strony. NIC. ZERO. W ŻADNYM z Twoich postów na forum NIE MA argumentów, o których można dyskutować.

Co więcej Ty jedynie wciąż uparcie rzucasz "kwasem". Takie określenie mi pasuje i ma swoje korzenie w Biblii, która jest mi bliska.

2. Kolejny post i kolejne emocjonalne ataki. Kolejne oskarżenia, a chyba nie muszę Ci pisać KTO oskarża braci naszych. Pojęcia nie masz co piszesz, dlatego nie zasługujesz nawet na agresję.

Dyskusja zrobiła się jałowa. Nie masz nic do przekazania i napisania to nie zaśmiecaj forum tym bełkotem bez interpunkcji i z błędami, które trudno jest czytać.

3. Gdybym miał nawet uprawnienia administracyjne na tym forum, nie zbanowałbym Cię, bo stanowisz jaskrawy przykład do czego prowadzi ignorancja niektórych aspektów działalności szatana na ziemi. To jest wręcz przykre.

Jednak nie wydaje mi się również, aby nadmiar takiego kwasu i bełkotu był w porządku na tym forum.

4. Nie potrafisz nawet trafnie zrozumieć ani intencji tego co napisałem w tym temacie o zwierzętach, ani ocenić obiektywnie tego co wskazałem - a wskazałem pułapki jakie szatan zastawia na nas od dziecka, jaka działa, co robi ...

Nie potrafisz tego właściwie ocenić bo stałem się Twoim wrogiem już po poście o rytualnym zabijaniu zwierząt ... już wtedy mnie znienawidziłeś i teraz jesteś tą nienawiścią tak zaślepiony, że nie widzisz NIC poza nią ...

To jest właściwe? Pytanie retoryczne, które kieruję nawet nie do Ciebie bo już porzuciłem nadzieję, na Twoje zrozumienie moich słów, ale do innych czytelników tego tematu, który tylko zaśmiecasz w tej chwili, a dla kogoś innego mógłby okazać się jakąś wskazówką czy skłonić do refleksji.

5. Demony grasują o każdej godzinie, nie tylko o wybranych. Nic o nich widzę nie wiesz, a szkoda bo wiedza ta może pomóc się im przeciwstawiać.

One są rzeczywistością tego świata i nic na to nie poradzę.

Piszę o nich, bo są naszymi wrogami, z którymi trzeba walczyć.

6. W Internecie sprawdziłem sobie Twój nick i napisałem jedynie uczciwie prawdę, co znalazłem. Nick nie jest jakiś szczególnie popularny, ale z pewnością może być wykorzystywany przez szereg INNYCH osób, co przecież zaznaczyłem w poście, w którym to napisałem.

Co jest prawdą a co nie to wiesz TY.

Faktem jest, że gdybym zaczął głębszą eksplorację sieci to z pewnością bym zebrał więcej dowodów na podstawie identyfikacji Twojego stylu pisma, które jest jak odcisk palca. Piszesz w tak charakterystyczny sposób, że nie trudno byłoby to połączyć.

Nie mam jednak zamiaru babrać się w takich rzeczach, które znalazłem.
Generalnie szkoda czasu na Ciebie już. Skończ pisać w tym temacie i skup się na innych rzeczach.

7.Niewiele tematów przeczytałeś na forum (15) ... ale oskarżenia Ci wychodzą bardzo łatwo. Skup się więc może na zapoznaniu się z większą ilością tematów.

--------------------------------
Wskaż mi moją niegodziwość oskarżycielu !
Wskaż mi moje przewinienia !

Wskaż w punktach moje błędy i podeprzyj to argumentami, a nie kwasem i własnym jedynie przekonaniem.

Zadałem szereg pytań w postach. Nie odpowiedziałeś na żadne.
Skończ tu pisać, bo nie potrafisz tego.
HAHAHAHAHA psychol...to szukaj tam mnie...na tej calej sexfotce...nosze czerwone stringi.
Jestes nawet niegodny pozalowania,zamiast sie zajac zona i rodzina to...nudzi ci sie!wspolczuje rodzinie takiego upartego zydostwa.
A ten avatar z tym podskakujacym stworkiem to jestes ty.Pijawka jeszcze leczy ludzi ale ty jestes jak kleszcz.Ja nie przestane pisac dopoki ty sie nie uspokoisz wiec zajmij sie teraz szukaniem mnie wsrod mlodych pedziow ,jak to masz w zamiarze.
"Jestem upierdliwym zydem...niby nie osadzam...ale krew wypije!"
czyli:
"6. W Internecie sprawdziłem sobie Twój nick i napisałem jedynie uczciwie prawdę, co znalazłem. Nick nie jest jakiś szczególnie popularny, ale z pewnością może być wykorzystywany przez szereg INNYCH osób, co przecież zaznaczyłem w poście, w którym to napisałem.

Co jest prawdą a co nie to wiesz TY.

Faktem jest, że gdybym zaczął głębszą eksplorację sieci to z pewnością bym zebrał więcej dowodów na podstawie identyfikacji Twojego stylu pisma, które jest jak odcisk palca. Piszesz w tak charakterystyczny sposób, że nie trudno byłoby to połączyć. "

Nie masz zajecia chlopie,mowilem ci zebys sie nie rozgadywal z demonami to sie nie posluchales....no az do znudzenia...niezle jestes wyszkolony...ojojoj niegrzeczny chlopczyku .
Ale ci mama przetrzepie tylek na dobranoc jak bedziesz niegrzeczny...aha zapomnialem ze jestes dorosly. hahaha
michallll apeluję abyś opanował swoją postawę i przejął kontrolę nad własnymi emocjami.

TY W OGÓLE nie rozumiesz NIC z tego co ja piszę. Mam wrażenie, że mam do czynienia z 16 latkiem.

Ja wyraźnie napisałem, że gdybym zgłębił temat (związany z tym co znalazłem w sieci w połączeniu z nickiem "michallll") to bym znalazł dowody. Myślę, że za krótko żyjesz na ziemi i masz za mało doświadczenia i nie wiesz, że dowody mogą świadczyć zarówno ZA jak i PRZECIW pewnej stawianej tezie.

Nie podoba mi się Twój styl pisania, postawa ani to jak piszesz (od strony technicznej). Dlatego zacząłem szukać w sieci czegoś więcej.

A o demonach BĘDĘ pisał ... i to coraz więcej bo zaczynam być doświadczony w tym temacie i rośnie stan mojej wiedzy na temat tego plugastwa.

Ludziom należy pisać prawdę bo po to jest to forum.

A TY chłopaku się OPANUJ, bo robisz sobie tylko wstyd w tej chwili. Nie piszę tego aby Cię dodatkowo pobudzać emocjonalnie ale abyś to wszystko sobie ze spokojem, na zimno (jak to się mówi) przemyślał.
Ja mam podejrzenia, że michallll być może jest młodą osobą, więc pisanie głupot jest jeszcze wybaczalne. Ale może być też tak, że jest dojrzały i doskonale wie co robi, zaśmiecając forum. Załóżmy nowego czytelnika, trafiającego na tą stronę na ten temat. Jak zobaczy taki jad i syf i poziom wypowiedzi, których w dodatku nie da się czytać, oczywiście będzie dalej szukał gdzieś indziej. Każdy może się mylić, Henrykowi też można by coś zarzucić, zwłaszcza przeglądając najstarsze artykuły, ale pomiędzy pomyłką a sianiem jadu i kłamstwa jest przepaść. Michallll, obawiam się, że kto ten temat przeczytał, nie będzie z tobą już chciał dyskutować na tym forum

Jak widze poruszyla cie moja krotka i logiczna wypowiedz dlatego najlepiej jest zwalac wine na czlowieka z olejem w glowie ,ktorego ty masz jak widac troche malo...wiec kup sobie lejek ,oliwe z biedronki...jak bedzie ci za malo to sobie kup dwa litry...oj furiat to z ciebie jest...a jaki kabareciarz
(na etykietce pisze casa de azeite ,mysle ze 12 zł to dobra inwestycja jak na cale zycie).A jak ci rzucam kwasami w twarz to sobie kup ranigast na zgage .rozbij mozdzierzem ,i wiesz...zrob sobie taką papke z woda i sobie obmyj buzie to pusci...bo wiesz ja juz nie wiem jak ci mam pomoc..staram sie jak moge...ale coz...jak sie pluje malpie w oczy to mowi ze deszcz pada ,tak to jest...
chociaz ja sam mam 12 malp(tylko wiesz...takie goryle) w domu 8 psow i 10 kotow 5 chomikow i one sie mnie sluchaja poza tym kocham tez ludzi i wszystko co stworzyl Bog.


@Damian, mała rada. Wrzuciłeś ciekawy i ważny temat. W odpowiedzi dostałeś atak w którym brak było treści merytorycznych. Jak zacząłeś go odpierać poleciało to co pokazałem na górze.
Tak to niestety wygląda, że część osób ma inne zdanie, nie zmienia go bez względu na argumenty i wtedy dyskusja nie ma żadnego sensu.
Ja miałem wiele potyczek słownych na różnych forach i co jest wtedy najskuteczniejsze - ignorowanie takich wpisów - bo nie ma sensu na nie odpowiadać. Może w temacie napisze w końcu ktoś kto będzie miał jakieś argumenty to będziesz mógł z nim "porozmawiać". To co zaprezentował michallll - nie zasługuje na odpowiedź, bo jak na "człowieka z olejem" i "kochającego ludzi" to oba te hasła nie mają pokrycia w prawdzie patrząc na treść jego wypowiedzi.
Witam,
z racji tego, iż obecnie jestem bardzo zajęta (w czerwcu mam obronę pracy mgr) postaram się odpowiedzieć krótko i zwięźle a zarazem na temat.

Po pierwsze nie zgadzam się, że sataniści lubią zwierzęta.
Oni ich nienawidzą, dla poparcia mej tezy przytoczę tu przykład żydów-talmudystów uwielbiających ubój rytualny, czyli powolną, bezogłuszeniową śmierć, trwającą nawet parę godzin polegającą na wykrwawieniu się zwierzęcia. Są filmy na youtube, ja nie jestem ich w stanie oglądać.
Poza tym ja często byłam szykanowana z powodu swojego wegetarianizmu. Wiele ciotek (katoliczki) i dalszej rodziny wmawiało mi, że umrę, że przestanę być kobietą, że jestem opętana.
Nie wiem jak można tak odwracać i zakłamywać rzeczywistość. Co jest złego w tym, że nie chcę uczestniczyć i przykładać się do rzezi zwierząt. CO JEST W TYM ZŁEGO? Kiedy mogę jeść dużo lepsze i zdrowsze warzywa, ziarna i nabiał (nie stronię od jajek czy mleka, ale jeżdżę do zaprzyjaźnionej pani po mleko, bo wiem, że dobrze traktuje swoją krówkę i co najważniejsze wiem czym ona jest karmiona).
Ponadto ludzie, którzy zarzucają mi satanizm, bo nie chcę jeść mięsa (często są to katolicy, wielbiący mięso, popierający in vitro, przeszczepy narządów i inne chore zabiegi pseudomedycyny!) Szkoda, że Ci sami ludzie nie zauważają a raczej nie chcą zauważyć, że mięso, które kupują w hipermarketach po pierwsze stanowi wielkie zagrożenie dla naszej natury (byliście kiedyś w oczyszczalni ścieków poubojowych? Ja byłam, smród jest nie do opisania, złogi które zostają po oczyszczeniu zakopuje się w ziemi!) Ponadto zwierzęta są hodowane w strasznych warunkach. Ale nimi nikt się nie przejmuje! Każdy tylko ubolewa nad ciężkim losem piesków! Dla mnie to jest chore i jest oznaką wielkiej hipokryzji! W tv zawsze robi się wrzawę gdy ktoś zabije psa, ale jak bestialsko rytualnie ubija się krowy czy owce to prawie wszyscy milczą! I jeszcze pokazuje się wielce poszkodowanych rolników, którzy stracą rzekomo wielkie miliony, jeśli nie będą mogli rytualnie ubijać zwierząt i eksportować je do Izreala. Mam wrażenie, że w naszym kraju jedynie psy to zwierzęta i w dodatku uważane są za niemal święte! Szkoda, że ludzie nie litują się równie mocno nad bezdomnymi ludźmi, nie wspominając już o krowach, świniach czy owcach.
Ponadto zwierzęta na ubój karmione są paszami gmo, to jest nauka i działania satanistów. GMO w mięsie zmienia ludzki kod genetyczny. W tym miejscu polecam jeszcze poczytać o posthumanizmie, to jest nurt, który głosi, że w przyszłości wszyscy będziemy mieli zmieniony kod genetyczny, będziemy mieli wszczepy np. trzecie ucho i inne tego typu absurdy (że będziemy posthumanidami)
Wracając do tematu: ja sama nie jestem za tym aby w domu trzymać zwierzęta, zwierzęta powinny żyć w naturze. Jednak uważam, że mimo wszystko np. psy często są bardzo pomocne, np. ludziom niewidomym czy też przy szukaniu ofiar np. po trzęsieniach ziemi. Tak samo np. koty czy koni używa się w terapiach dla chorych dzieci. Dla mnie natomiast najwspanialszymi zwierzętami są delfiny, miałam okazję z nimi pływać w naturalnym środowisku i one są po prostu cudem boskim... Nie raz delfiny ratowały ludzi przed rekinami... I one również powinny żyć tylko na wolności, a nie w żadnych delfinariach gdzie są męczone i bite...
Podsumowując: mój laktoowowegetarianizm nie wynika z satanizmu! Chyba, że satanizmem określa się sprzeciw wobec cierpienia i zabijania! Mój laktoowowegetarianizm to sprzeciw wobec wielkich korporacji traktujących zwierzęta jakby były przedmiotami, sprzeciw wobec GMO i wreszcie jest to mój sposób na dobre zdrowie i kondycję psychofizyczną (ludzie z natury są wszystkożerni jednak przeważają u nas cechy roślinożerców, np. zasadowy odczyn śliny).
Jeszcze co do ludzi otyłych - ja do tych ludzi nic nie mam, oprócz tego, że znam kilka takich osób, które są bardzo otyłe, co dzień żywią się w MC, ale swoją wagę tłumaczą chorobami genetycznymi, albo chorobami tarczycy, itp. Ale jakoś diety zmienić nie chcą... Niech po prostu będą szczerzy sami ze sobą, że są uzależnieni od śmieciowego jedzenia, a nie mamią siebie i innych pseudochorobami.

Co do mojego avatara - to jest lama i moim zdaniem jest zabawna

Jak będę mieć czas to jeszcze może coś dopiszę.
Tymczasem pozdrawiam i z Bogiem!
M
Powiem tak. Mam dowody własne na to że zwierzęta na człowieka działają terapeutycznie. Ich przyjaźń, wdzięczność a czasem i służba człowiekowi (np.niewidomym) jest bezinteresowna. Nie mają one samoświadomości i nigdy nie wystąpiły przeciw prawu Boskiemu. Mają natomiast inteligencję, instynkty (np. do zmian pogodowych, wylewów lub zawałów u człowieka) a także wiele innych które my tracimy wraz z następującą technologią. Śmieszy mnie opinia że szacunek to tych stworzeń, poznawanie ich charakteru (bo każde go ma) lub nawet tak silna więź by być gotowym ratować swojego psa z pożaru było satanizmem. Współczuje każdemu kto ma tak ograniczone postrzeganie stworzeń Boskich. W mojej rodzinie zawsze były i będą zwierzęta a rodząca się z tego wrażliwość nie równa się niczemu co można zaoferować swoim bliskim w kwestii zrozumienia prostoty przyjaźni, zrozumienia lub funkcjonowania w grupie.
Damianie, bardzo zaciekawił mnie ten temat. Kiedy mogę spodziewać się postu o powiązaniu psów z demonami?

maggie: Po pierwsze nie zgadzam się, że sataniści lubią zwierzęta. Oni ich nienawidzą, dla poparcia mej tezy przytoczę tu przykład żydów-talmudystów uwielbiających ubój rytualny, czyli powolną, bezogłuszeniową śmierć, trwającą nawet parę godzin polegającą na wykrwawieniu się zwierzęcia. Są filmy na youtube, ja nie jestem ich w stanie oglądać.
maggie: Poza tym ja często byłam szykanowana z powodu swojego wegetarianizmu. Wiele ciotek (katoliczki) i dalszej rodziny wmawiało mi, że umrę, że przestanę być kobietą, że jestem opętana.
maggie: Nie wiem jak można tak odwracać i zakłamywać rzeczywistość. Co jest złego w tym, że nie chcę uczestniczyć i przykładać się do rzezi zwierząt. CO JEST W TYM ZŁEGO? Kiedy mogę jeść dużo lepsze i zdrowsze warzywa, ziarna i nabiał (nie stronię od jajek czy mleka, ale jeżdżę do zaprzyjaźnionej pani po mleko, bo wiem, że dobrze traktuje swoją krówkę i co najważniejsze wiem czym ona jest karmiona).
maggie: Ponadto ludzie, którzy zarzucają mi satanizm, bo nie chcę jeść mięsa (często są to katolicy, wielbiący mięso, popierający in vitro, przeszczepy narządów i inne chore zabiegi pseudomedycyny!) Szkoda, że Ci sami ludzie nie zauważają a raczej nie chcą zauważyć, że mięso, które kupują w hipermarketach po pierwsze stanowi wielkie zagrożenie dla naszej natury (byliście kiedyś w oczyszczalni ścieków poubojowych? Ja byłam, smród jest nie do opisania, złogi które zostają po oczyszczeniu zakopuje się w ziemi!) Ponadto zwierzęta są hodowane w strasznych warunkach. Ale nimi nikt się nie przejmuje! Każdy tylko ubolewa nad ciężkim losem piesków! Dla mnie to jest chore i jest oznaką wielkiej hipokryzji! W tv zawsze robi się wrzawę gdy ktoś zabije psa, ale jak bestialsko rytualnie ubija się krowy czy owce to prawie wszyscy milczą! I jeszcze pokazuje się wielce poszkodowanych rolników, którzy stracą rzekomo wielkie miliony, jeśli nie będą mogli rytualnie ubijać zwierząt i eksportować je do Izreala. Mam wrażenie, że w naszym kraju jedynie psy to zwierzęta i w dodatku uważane są za niemal święte! Szkoda, że ludzie nie litują się równie mocno nad bezdomnymi ludźmi, nie wspominając już o krowach, świniach czy owcach.
maggie: Ponadto zwierzęta na ubój karmione są paszami gmo, to jest nauka i działania satanistów. GMO w mięsie zmienia ludzki kod genetyczny. W tym miejscu polecam jeszcze poczytać o posthumanizmie, to jest nurt, który głosi, że w przyszłości wszyscy będziemy mieli zmieniony kod genetyczny, będziemy mieli wszczepy np. trzecie ucho i inne tego typu absurdy (że będziemy posthumanidami)
maggie: Wracając do tematu: ja sama nie jestem za tym aby w domu trzymać zwierzęta, zwierzęta powinny żyć w naturze. Jednak uważam, że mimo wszystko np. psy często są bardzo pomocne, np. ludziom niewidomym czy też przy szukaniu ofiar np. po trzęsieniach ziemi. Tak samo np. koty czy koni używa się w terapiach dla chorych dzieci. Dla mnie natomiast najwspanialszymi zwierzętami są delfiny, miałam okazję z nimi pływać w naturalnym środowisku i one są po prostu cudem boskim... Nie raz delfiny ratowały ludzi przed rekinami... I one również powinny żyć tylko na wolności, a nie w żadnych delfinariach gdzie są męczone i bite...
Podsumowując: mój laktoowowegetarianizm nie wynika z satanizmu! Chyba, że satanizmem określa się sprzeciw wobec cierpienia i zabijania! Mój laktoowowegetarianizm to sprzeciw wobec wielkich korporacji traktujących zwierzęta jakby były przedmiotami, sprzeciw wobec GMO i wreszcie jest to mój sposób na dobre zdrowie i kondycję psychofizyczną (ludzie z natury są wszystkożerni jednak przeważają u nas cechy roślinożerców, np. zasadowy odczyn śliny).
Jeszcze co do ludzi otyłych - ja do tych ludzi nic nie mam, oprócz tego, że znam kilka takich osób, które są bardzo otyłe, co dzień żywią się w MC, ale swoją wagę tłumaczą chorobami genetycznymi, albo chorobami tarczycy, itp. Ale jakoś diety zmienić nie chcą... Niech po prostu będą szczerzy sami ze sobą, że są uzależnieni od śmieciowego jedzenia, a nie mamią siebie i innych pseudochorobami.

maggie: Co do mojego avatara - to jest lama i moim zdaniem jest zabawna
Foxy: Powiem tak. Mam dowody własne na to że zwierzęta na człowieka działają terapeutycznie. Ich przyjaźń, wdzięczność a czasem i służba człowiekowi (np.niewidomym) jest bezinteresowna. Nie mają one samoświadomości i nigdy nie wystąpiły przeciw prawu Boskiemu. Mają natomiast inteligencję, instynkty (np. do zmian pogodowych, wylewów lub zawałów u człowieka) a także wiele innych które my tracimy wraz z następującą technologią. Śmieszy mnie opinia że szacunek to tych stworzeń, poznawanie ich charakteru (bo każde go ma) lub nawet tak silna więź by być gotowym ratować swojego psa z pożaru było satanizmem. Współczuje każdemu kto ma tak ograniczone postrzeganie stworzeń Boskich. W mojej rodzinie zawsze były i będą zwierzęta a rodząca się z tego wrażliwość nie równa się niczemu co można zaoferować swoim bliskim w kwestii zrozumienia prostoty przyjaźni, zrozumienia lub funkcjonowania w grupie.
W mojej rodzinie zawsze były i będą zwierzęta a rodząca się z tego wrażliwość nie równa się niczemu co można zaoferować swoim bliskim w kwestii zrozumienia prostoty przyjaźni, zrozumienia lub funkcjonowania w grupie. dowodzą niestety tego o czym pisałem w założeniu tematu. Dochodzi do takich słów, że obcowanie ze zwierzętami rodzi uczucia, których nie można z niczym porównać w obcowaniu z samymi tylko ludźmi. Przykre, ale do tego prowadzi właśnie ta pułapka, o której jest temat ...

Ja miałem jedynie w zamiarze ją ukazać, zwrócić uwagę na to i pobudzić do przemyśleń.
Tak jak brzydzicie się tu na forum doktrynami katolików, chodzeniem do kościoła i obrzędami ... tak samo jest z tą wynaturzoną (bo chyba tak to można nazwać) miłością do zwierząt.

Wiecie, że tak samo można argumentować obrzędy katolickie, czczenie Marii, obrazków itd?
No bo można spytać - CO W TYM ZŁEGO? Może katolik dzięki temu jest lepszym człowiekiem, a miłość jaką obdarza bliźnich, która zgłębia dzięki kultowi Marii jest nie do porównania z niczym innym?

Może codzienne nabożeństwa dają niektórym ludziom więcej dobrego w ich zrozumieniu Boga, niż złego?

I TAK MOŻE BYĆ! Ważne jest bowiem to jakimi jesteśmy ludźmi ... Bóg nas oczyści z naszych bałwanów i nam takie rzeczy wybaczy pod warunkiem, że będziemy W CAŁOKSZTAŁCIE naszych uczynków szli drogą Prawa Bożego!

Wszystko to jest SUPER ... ALE nie zmienia to faktu, że to co wyżej opisałem jest ... bałwochwalstwem. Nieświadomym, ale jest.
Bóg będzie musiał takich ludzi OCZYŚCIĆ i im wybaczyć, co zapowiedział przez proroka Ezechiela, że tak uczyni.

Henryk napisał ostatnio o tym bardzo dobry artykuł. Więcej tutaj:
http://www.zbawienie.com/moje-imie.htm

Biblia też mówi, że nieświadomy człowiek czyniąc coś złego - nie ma grzechu. Gdy jednak pozna prawdę i nadal czyni źle - nie ma już usprawiedliwienia. Wówczas jest to już grzech.

----------------------------------------------------------------
@malke - od razu zaznaczę, że psy (i ogólnie zwierzęta) są WYŁĄCZNIE ofiarami szatana i jego sił, tak samo jak my ...

Postaram się za jakiś czas ten temat ogarnąć. Cierpliwości

maggie: Po pierwsze nie zgadzam się, że sataniści lubią zwierzęta. Oni ich nienawidzą, dla poparcia mej tezy przytoczę tu przykład żydów-talmudystów uwielbiających ubój rytualny, czyli powolną, bezogłuszeniową śmierć, trwającą nawet parę godzin polegającą na wykrwawieniu się zwierzęcia. Są filmy na youtube, ja nie jestem ich w stanie oglądać.

Bardzo źle mnie zrozumiałaś. Wręcz uważam, że nie rozumiesz zupełnie tego o czym napisałem w tym temacie. Obawiam się, że to moja wina, gdyż nie napisałem czegoś bardzo ważnego na wstępie.

Chodzi o sam tytuł dotyczący satanizmu.
Z satanizmem na świecie sprawa jest bardzo złożona, gdyż odsetek świadomych czcicieli szatana wcale nie jest bardzo wysoki wśród ludzi.
Całe masy z kolei w takim czy innym stopniu wcielają swymi uczynkami w życie to co jest z satanizmem, czy precyzyjniej lucyferianizmem związane.
Osoby takie czynią tu zupełnie podświadomie.

Szatan zwodzi nas w taki sposób, że nasze życie wypełniać zaczynają przyzwyczajenia, nałogi, odruchy, odczucia, uczucia, emocje, pożądania związane z tym co jemu (szatanowi) jest na rękę lub co jemu jest miłe.

Przytoczę tu małą listę przykładów takich rzeczy, które stanowią o lucyferiańskim stylu życia.
Dodam ponownie, że zdecydowana większość ludzi absolutnie NIE ZDAJE sobie sprawy z pułapek ani z tego, że to co robią jest związane z doktryną lucyferiańską.

Oto lista przykładów, które niekoniecznie świadomie mogą być wiązane z działalnością sił ciemności:

    l tatuaże
    l seks analny (przepraszam za dosłowność, ale uważam że na forum piszą ludzie dojrzali)
    l psychologia sukcesu (NLP, samodoskonalenie itd.)
    l palenie papierosów i inne uzależnienia
    l przeklinanie w życiu codziennym
    l zdobienie i eksponowanie ciała przez kobiety (ubogie stroje, makijaże, biżuteria)
    l gry hazardowe
    l filmy rozrywkowe (mam na myśli te, które eksponują nam zachowania zgodne z doktryną lucyferiańską)
    l muzyka lucyferiańska
    l gry komputerowe (nawet te z pozoru niebrutalne, często przesiąknięte są okultyzmem)
    l obchodzenie świąt "bożego narodzenia" i podobnych w sensie ubierania drzewek i umożliwieniu dzieciom brania udziału w demonicznych zabawach związanych z tzw. św. Mikołajem
    l nadmierne zainteresowanie celebrytami
    i wiele innych podobnych ...


(...)

Nie do końca się z Tobą zgadzam w kwestii, że dużo osób poprzez to, że bardzo lubi zwierzęta zaczyna stronić od ludzi.
To są moim zdaniem skrajne przypadki i to już jest oznaka choroby psychicznej (czy inaczej opętania, tutaj można podać przykład np. Czesławy Cieślak czyli Violetty Villas).
Poza tym, to że są osoby, które wolą zwierzęta od ludzi to wcale nie musi być nacechowane ich chorą miłością do natury. Może to być raczej podyktowane przykrymi doświadczeniami typu gwałty, grabieże, pobicia i inna przemoc psycho-fizyczna ze strony ludzi właśnie. Z kolei ludzie pogryzieni przez psa, o ile przeżyją to często stronią od tychże zwierząt i całe życie się ich boją.
Także moim zdaniem ludzkie postawy awersji w te czy inną stronę wynikają często z przykrych doświadczeń.

Poza tym pisząc o żydach, również nie chodziło mi o to, że oni świadomie czczą szatana (a przynajmniej nie wszyscy). Oni przecież uważają, że ubój rytualny to wymóg Boga, twierdzą że mięso musi być koszerne. Takich co to zabijają koty i ludzi w rytuałach oficjalnych czarnych mszy, mam nadzieję, że faktycznie jest niewielu.

To jest temat rzeka.

pozdrawiam i z Bogiem,
M


Nie do końca się z Tobą zgadzam w kwestii, że dużo osób poprzez to, że bardzo lubi zwierzęta zaczyna stronić od ludzi.
To są moim zdaniem skrajne przypadki i to już jest oznaka choroby psychicznej (czy inaczej opętania, tutaj można podać przykład np. Czesławy Cieślak czyli Violetty Villas).
Poza tym, to że są osoby, które wolą zwierzęta od ludzi to wcale nie musi być nacechowane ich chorą miłością do natury. Może to być raczej podyktowane przykrymi doświadczeniami typu gwałty, grabieże, pobicia i inna przemoc psycho-fizyczna ze strony ludzi właśnie. Z kolei ludzie pogryzieni przez psa, o ile przeżyją to często stronią od tychże zwierząt i całe życie się ich boją.
Także moim zdaniem ludzkie postawy awersji w te czy inną stronę wynikają często z przykrych doświadczeń.

Poza tym pisząc o żydach, również nie chodziło mi o to, że oni świadomie czczą szatana (a przynajmniej nie wszyscy). Oni przecież uważają, że ubój rytualny to wymóg Boga, twierdzą że mięso musi być koszerne. Takich co to zabijają koty i ludzi w rytuałach oficjalnych czarnych mszy, mam nadzieję, że faktycznie jest niewielu.

To jest temat rzeka.


Znów troszeczkę nie tak mnie zrozumiałaś. Przekręciłaś sens wypowiedzi - myślę, że zupełnie niecelowo

Nie napisałem, że ludzie tacy STRONIĄ od ludzi, tylko że się dystansują.
Przepraszam jeśli to słowo jest może mało precyzyjne.

Precyzuję: dystansują się emocjonalnie. Chodzi mi o to, że osoby takie są dużo chłodniejsze uczuciowo w kontaktach z ludźmi.
Nie mam tu nawet na myśli bliskich i rodziny - NIE. Mam na myśli osoby obce dla takiego człowieka.

Miłość do zwierząt (mam tu na myśli tą niezdrową ... nie mam na myśli zwykłego lubienia zwierzaków, ich szanowania i negatywnych emocji związanych z ich cierpieniem) powoduje u wielu osób chłodniejszy stosunek do ludzi, zwłaszcza obcych.

To są głównie moje obserwacje, rozmawiam z wieloma osobami o tym. Ilość takich osób pozwala mi już na wyciąganie pewnych wniosków.

Na pytania związane z porównaniem ludzi i zwierząt, porozmawianiu o pojęciach miłości i przyjaźni - najczęściej słyszę o tej pięknej bezinteresownej miłości zwierząt do człowieka itd ... i wniosek jest jeden = człowiek to parszywa istota, a zwierzęta są wspaniałe i doskonałe.

Pomijając fakt, że część ludzi istotnie JEST parszywymi istotami - nie zmienia to faktu, że nie wszyscy. Problem jednak tkwi w tym, że takim (tym konkretnym zamiłowanym patologicznie w zwierzętach) ludziom brakuje nawet motywacji do tego aby postarać się dostrzec innych ludzi, którzy są wartościowi.

W miłość do zwierząt uciekają też często ludzie skrzywdzeni w życiu przez innych. To nie jest wymówka. To jest tylko wpadnięcie w pułapkę szatana właśnie przygotowaną dla osób, które są słabe i potknęły się w swoim życiu o "podstawioną przez kogoś nogę".

Tak więc widzisz - coraz lepiej się rozumiemy maggie Coraz lepiej nam idzie dialog i zrozumienie

Co do psów ... mnie w życiu żaden nie ugryzł. To co napisałaś to oczywiście prawda. Ludzie po "złych przygodach" z psami ich unikają. Niektórzy nawet bez przygód.

Mnie z kolei agresywne psy unikają. Większość nawet tych bardzo agresywnie nastawionych po nawiązaniu kontaktu wzrokowego zachowuje się jakby się zmieszały w dziwny sposób

Te przyjaźnie nastawione zachowują się obojętnie wobec mnie lub przyjaźnie. Od razu czuję wówczas jakie uczucia ma taki pies.

Niestety wiele psów jest silnie zdemonizowanych (często z pomocą równie zdemonizowanych właścicieli), wrogo i agresywnie nastawionych do całego otoczenia oprócz swojego "boga" właściciela.

Mam nadzieję, że znów coś doprecyzowałem i wyjaśniłem
Wiesz co 'maggie' tak czytam twoje wpisy(podobaja mi sie bardzo oczywiscie),ale ci powiem ze to nie ma sensu.Tak bedzie w kolko macieja,ten czlowiek rozumie zycie tylko w swoim swiecie,przypisuje sobie cos(moc) co do niego nie nalezy- jeden chocby przyklad :
"Mnie z kolei agresywne psy unikają. Większość nawet tych bardzo agresywnie nastawionych po nawiązaniu kontaktu wzrokowego zachowuje się jakby się zmieszały w dziwny sposób

Te przyjaźnie nastawione zachowują się obojętnie wobec mnie lub przyjaźnie. Od razu czuję wówczas jakie uczucia ma taki pies. "
No i masz babo placek...
Jego wypowiedzi nie trzymaja sie jakiejkolwiek kupy,ale bedzie zgrywal mentora i moralizowal na spokojnie powoli innych aby dojsc do swojego celu ,dlatego mi sie odechcialo czegokolwiek w zwiazku z nim i napislalem juz wyraznie ze jest on podkrecany przez demony.

jeszcze to na koniec:
"W miłość do zwierząt uciekają też często ludzie skrzywdzeni w życiu przez innych. To nie jest wymówka. To jest tylko wpadnięcie w pułapkę szatana właśnie przygotowaną dla osób, które są słabe i potknęły się w swoim życiu o "podstawioną przez kogoś nogę". "

Czyli zgwalcona brutalnie kobieta,dziecko z autyzmem ,dziecko z zespolem dalna.czlowiek po ciezkiej traumie ,czlowiek z problemami zdrowotnymi,czlowiek niewidomy,czlowiek z RZS itp.itd - hohoho - sa to osoby slabe ktore wpadly w pulapke ,ich stan nie tlumaczy tego ze pokochaly psa ktory jest byc moze ich jedynym przyjacielem i pomoca w ich leczeniu....wg. tego psychicznie chorego czlowieka.

Wiec posluchaj mnie - jak chcesz darzyc prawdziwa szczera miloscia ludzi ktorzy jak sam przyznales w wiekszosci sa parszywi,skoro nie potrafilbys pokochac zwierzecia ktorego sie tak ciezko brzydzisz a ktory ma bezwarunkowa milosc?(ktora sam zaszczepil mu Stworca)
Nie wkraczaj w swiat decyzji i postanowien Boga..Nie wkraczaj w swiat atakow i zagrywek demonow bo jak widac pogubiles sie w ich sztuczkach.Nie wchodz w mysli i plany Stworzyciela i Jego syna ktore byly przed zalozeniem tego systemu rzeczy - bo jako chrzescijanin powinienes zdawac sobie sprawe z tego jaki to blad i pulapka w twoim falszywym rozumowaniu...Lykles troche wiedzy ale nie wiedziales jak to rozwinac.
A jesli chodzi o przyklady z Biblii to nawet Isus Chrystus nazwal sie"barankiem Bozym" swoje dzieci porownal do owiec - nie uwazal tych zwierzat za skazone.Gdzies w Izajasza jest nawet o Nim napisane Lew z plemieni Judy.Najwyrazniej pozwolil na te przyklady.
Uparles sie na psy ,a nawet nie potrafisz na poczatek wziac chociaz polowy przykladu z nich.A najlepiej z Chrystusa wez przyklad.
Widze ze ci sie facet nudzi, jako chrzescijanin zadbaj moze o swoj duchowy stan i swojej rodziny,a nie zachowuj sie jak skapcialy emeryt ktory werbuje faryzejską sekte....
Spojrz na wdzieczne odruchy zwierzat...zaobserwuj..kto im to wszczepil...jak one sa skazone?
Ale zyj sobie ze swoim "ała" = ja nie mam zamiaru ani czasu na ciebie.
Zadne jakiekolwiek tlumaczenie nie zmieni faktu ze masz straszny problem i zgryzote i brak zajecia.
Bardzo Ci wspolczuje i bardzo mi wstyd za ciebie.Rob co chcesz ale nie skonczą sie dobrze te chore rzeczy ktore wypisujesz.
Pozdrawiam cie Michał...

No i masz babo placek...
Jego wypowiedzi nie trzymaja sie jakiejkolwiek kupy,ale bedzie zgrywal mentora i moralizowal na spokojnie powoli innych aby dojsc do swojego celu ,dlatego mi sie odechcialo czegokolwiek w zwiazku z nim i napislalem juz wyraznie ze jest on podkrecany przez demony.

Czyli zgwalcona brutalnie kobieta,dziecko z autyzmem ,dziecko z zespolem dalna.czlowiek po ciezkiej traumie ,czlowiek z problemami zdrowotnymi,czlowiek niewidomy,czlowiek z RZS itp.itd - hohoho - sa to osoby slabe ktore wpadly w pulapke ,ich stan nie tlumaczy tego ze pokochaly psa ktory jest byc moze ich jedynym przyjacielem i pomoca w ich leczeniu....wg. tego psychicznie chorego czlowieka.
Wiec posluchaj mnie - jak chcesz darzyc prawdziwa szczera miloscia ludzi ktorzy jak sam przyznales w wiekszosci sa parszywi,skoro nie potrafilbys pokochac zwierzecia ktorego sie tak ciezko brzydzisz a ktory ma bezwarunkowa milosc?(ktora sam zaszczepil mu Stworca)
Nie wkraczaj w swiat decyzji i postanowien Boga..Nie wkraczaj w swiat atakow i zagrywek demonow bo jak widac pogubiles sie w ich sztuczkach.Nie wchodz w mysli i plany Stworzyciela i Jego syna ktore byly przed zalozeniem tego systemu rzeczy - bo jako chrzescijanin powinienes zdawac sobie sprawe z tego jaki to blad i pulapka w twoim falszywym rozumowaniu...Lykles troche wiedzy ale nie wiedziales jak to rozwinac.
A jesli chodzi o przyklady z Biblii to nawet Isus Chrystus nazwal sie"barankiem Bozym" swoje dzieci porownal do owiec - nie uwazal tych zwierzat za skazone.Gdzies w Izajasza jest nawet o Nim napisane Lew z plemieni Judy.Najwyrazniej pozwolil na te przyklady.
Uparles sie na psy ,a nawet nie potrafisz na poczatek wziac chociaz polowy przykladu z nich.A najlepiej z Chrystusa wez przyklad.

Widze ze ci sie facet nudzi, jako chrzescijanin zadbaj moze o swoj duchowy stan i swojej rodziny,a nie zachowuj sie jak skapcialy emeryt ktory werbuje faryzejską sekte....
Spojrz na wdzieczne odruchy zwierzat...zaobserwuj..kto im to wszczepil...jak one sa skazone?
Ale zyj sobie ze swoim "ała" = ja nie mam zamiaru ani czasu na ciebie.
Zadne jakiekolwiek tlumaczenie nie zmieni faktu ze masz straszny problem i zgryzote i brak zajecia.
Bardzo Ci wspolczuje i bardzo mi wstyd za ciebie.Rob co chcesz ale nie skonczą sie dobrze te chore rzeczy ktore wypisujesz.
Pozdrawiam cie Michał...


Kolejna seria treści personalnej ... Boli Cię to co piszę? Ciesze się. Będę pisał więcej. Szybko piszę a czas na ukazywanie prawdy znajdę pomimo ciężkiej pracy jaką w pokorze wykonuję.

Nie masz czasu na mnie, a jednak piszesz - cieszę się.

Odpisuję na Twoje posty dla innych czytelników, bo zawsze mnie pozytywnie stymulujesz do myślenia, znajduję jakieś fragmenty czy słowa, które mogły nie być precyzyjne i tym samym pomagasz mi pisać lepiej, precyzyjniej i bardziej zrozumiale.
Dziękuję Ci za to Michale. Wszystko ma swój sens.
Błagam skończmy tę czczą dyskusję.
Ona nic nie wnosi, a jedynie pogłębia konflikty.
Czuję, że powinnam w niej dalej uczestniczyć, a naprawdę nie mam czasu by się w nią wnikliwie zagłębiać i analizować postawione w niej tezy.
Sformułuję jedynie swoje ostateczne wnioski:
1. Zwierzęta potrafią okazywać przyjaźć i pomagać człowiekowi, są wspaniałymi terapeutami, ale to zależy od gatunku, wiele jest zwierząt strasznych np. krokodyl, wąż to nie są przyjaźnie nastawione zwierzęta.
2. Są ludzie, którzy wolą towarzystwo zwierząt od ludzkiego z różnych względów, moim zdaniem to ich sprawa, dopóki nikogo nie krzywdzą niech sobie żyją; mnie też większość ludzi denerwuje na co dzień, ale to głównie z racji tego, iż w ich mniemaniu mam ekstremalne poglądy (a i tak generalnie się z nimi nie afiszuję - kiedyś próbowałam o nich rozmawiać, ale zostałam tylko zbełtana z błotem, wniosek: to nie ma sensu); poza tym miałam dość ciężkie dzieciństwo, przeżyłam wiele cierpień psycho-fizycznych dlatego jestem do obcych nastawiona w najlepszym przypadku obojętnie.
3. Są ludzie, jak np. moja mama, która została pogryziona przez psa i panicznie się ich boi i woli towarzystwo ludzi.
4. Są ludzie, którzy nie lubią nikogo, albo wykazują daleko idącą obojętność w stosunku do wszystkiego, nie tylko do ludzi czy zwierząt
5. Moim zdaniem nie można we wszystkim widzieć zła, lepiej dostrzegać to co jest dobre; kiedyś byłam wielką pesymistką, nie chciało mi się żyć; dziś dzięki ufności do Boga oraz marzeniom, celom, trybowi życia - powoli zmieniam swoje nastawienie - chcę jak najlepiej wykorzystać czas dany mi tutaj na ziemi, co nie znaczy, że nie przeżywam przykrych sytuacji (niestety); w każdym razie podchodzę do wszystkiego z dystansem, próbując dostrzec dobro...

Pozdrawiam i z Bogiem,
nie kłóćcie się proszę...
M
Napisze tak.

Sam zaobserwowałem jak zwierzęta, które są trzymane blisko ludzi niszczą relacje pomiędzy ludźmi.

Moi znajomi, którzy są parą, mają psa. Ten pies nawet śpi w ich łóżku, mieszka w domu. Otóż znajoma zamiast po powrocie do domu ucałować swojego mężczyznę, całuje psa!!!! Większość jej uwagi ukierunkowane jest na psie. Natomiast w stosunku do swojego mężczyzny jest opryskliwa, kłótliwa i wybucha pretensjami i agresją z byle powodu w stosunku do niego. Jej mężczyzna natomiast z tego co widzę, ma wiele razy jej dość i olewa ją w całości.

Dosłownie traktuje psa jak dziecko.

Ja Damian w praktyce widzę ukierunkowanie miłości i uwagi z człowieka na psa. Miłość i uwaga kobiety jaka powinna należeć się mężczyźnie i dziecku przypada psu.

Moim zdaniem jest to chore. Co ciekawe zwierzę od takiego traktowania głupieje i pragnie być cały czas w centrum uwagi. I to ono - a raczej jego pragnienia - rządzą ludźmi, zamiast to ludzie rządzić nim.
Otóż cała rzecz polega na tym, że człowiek aby najpierw posiadać zwierzę, musi posiadać umiejętność kontrolowania swoich emocji, tak aby móc kierować zwierzęta.

Są ludzie, treserzy, którzy panują nad zwierzętami, widać to jak duży pies bez smyczy idzie przy ich nodze. Są też ludzie, którzy tak dokarmiają koty, że te są tłuste i zdychają z obżarstwa.

Napisze tak, zwierzęta nie zasługują na ludzi, którzy są niestabilni i słabi emocjonalnie i duchowo, gdyż owi ludzie zamiast sterować zwierzęciem ku obopólnemu dobru (człowieka i zwierzęcia), sami są sterowania przez zwierzęce popędy ku obopólnej zgubie (człowieka i zwierzęcia).

Bóg nakazał człowiekowi panować nad zwierzętami celowo. Ponieważ człowiek w przeciwieństwie do zwierzęcia ma zdolność panowania nad swoimi emocjami, popędami za pomocą rozumu i wolnej woli.

maggie: Błagam skończmy tę czczą dyskusję.
Ona nic nie wnosi, a jedynie pogłębia konflikty.
Czuję, że powinnam w niej dalej uczestniczyć, a naprawdę nie mam czasu by się w nią wnikliwie zagłębiać i analizować postawione w niej tezy.

Sformułuję jedynie swoje ostateczne wnioski:
1. Zwierzęta potrafią okazywać przyjaźć i pomagać człowiekowi, są wspaniałymi terapeutami, ale to zależy od gatunku, wiele jest zwierząt strasznych np. krokodyl, wąż to nie są przyjaźnie nastawione zwierzęta.
2. Są ludzie, którzy wolą towarzystwo zwierząt od ludzkiego z różnych względów, moim zdaniem to ich sprawa, dopóki nikogo nie krzywdzą niech sobie żyją; mnie też większość ludzi denerwuje na co dzień, ale to głównie z racji tego, iż w ich mniemaniu mam ekstremalne poglądy (a i tak generalnie się z nimi nie afiszuję - kiedyś próbowałam o nich rozmawiać, ale zostałam tylko zbełtana z błotem, wniosek: to nie ma sensu); poza tym miałam dość ciężkie dzieciństwo, przeżyłam wiele cierpień psycho-fizycznych dlatego jestem do obcych nastawiona w najlepszym przypadku obojętnie.
3. Są ludzie, jak np. moja mama, która została pogryziona przez psa i panicznie się ich boi i woli towarzystwo ludzi.
4. Są ludzie, którzy nie lubią nikogo, albo wykazują daleko idącą obojętność w stosunku do wszystkiego, nie tylko do ludzi czy zwierząt
5. Moim zdaniem nie można we wszystkim widzieć zła, lepiej dostrzegać to co jest dobre; kiedyś byłam wielką pesymistką, nie chciało mi się żyć; dziś dzięki ufności do Boga oraz marzeniom, celom, trybowi życia - powoli zmieniam swoje nastawienie - chcę jak najlepiej wykorzystać czas dany mi tutaj na ziemi, co nie znaczy, że nie przeżywam przykrych sytuacji (niestety); w każdym razie podchodzę do wszystkiego z dystansem, próbując dostrzec dobro...


Odniosę się króciutko do wniosków, stosownie w punktach.

1. Tak, prawda. I to nie zmienia tez postawionych w temacie. Mogę polemizować z definicją przyjaźni zwierząt, ale przyjmując ją jako pozytywne odruchy i zamiary - to tak.

2. Potwierdziłaś w tym punkcie to co opisałem w temacie i w postawionych tezach. Wszystko ogólnie jest sprawą wyborów ludzi bo człowiek ma wolną wolę. Nie wszystko jednak przynosi korzyści.

Niezależnie od krzywd wyrządzonych przez grzeszników i bezbożników, powinniśmy pamiętać, że są też ludzie pochodzący z prawdy i z Boga. Nie powinniśmy dopuszczać do zamierania w nas miłości do ludzi, zdolności do wybaczenia ... tyle w tym punkcie.

3. Zrozumiałe.

4. Tak, ale to nie ma w sumie związku z tezami tego tematu.

5. I tak i nie.

Należy z pewnością dostrzegać to co dobre, ale nie można odwracać wzorku od otaczającego zła na zasadzie "ja tam nie patrzę = nie widzę". Tego też chce szatan. Aby ludzie nie widzieli i nie przyjmowali do świadomości tego co on czyni złego na ziemi. Dąży do tego, aby ludziom było WYGODNIE i KOMFORTOWO nie widzieć i nie chcieć rozumieć tego co jest złe.

Ludzi działają zwykle na 2 skrajnych modelach emocji.
Starają się dążyć do doznań pozytywnych i unikać tego co negatywne.

Bóg nas uczy w swoim słowie, że musimy wykazywać się męstwem i stawać twarzą w twarz ze złem i skutkami złego, identyfikować to co złe oraz to omijać ... nie brać udziału i nie przykładać się do rozprzestrzeniania zła.

Isus pięknie to sformułował: Kto nie zbiera ze mną - rozprasza.

Tu nie ma innych pośrednich opcji. Albo nasze działania przyczyniają się do zbierania owczarni Pana naszego albo powodują jej rozproszenie.

Tym samym skłaniać nas to powinno do dociekań, refleksji, przemyśleń ... Horda ciemności jest liczebna, zorganizowana i niezwykle przebiegła. Mamy do czynienia z wysoce inteligentnym wrogiem. Piękne jest to, że Bóg wie że możemy tą hordę pokonać i że tego dokonamy w finale z jego pomocą. Jest to niezwykle budujące.

Nie mam w zamiarze odbierać Ci pozytywnego spojrzenia. Ciesz się życiem i niech Twa radość będzie pełna, bo Królestwo Boże, w którym będziesz miała udział zbliża się a życie na ziemi to tylko krótka chwila, czas kształtowania ducha i jego budowania, czas prób i doświadczeń w drodze do doskonałości. To właśnie głosi nam ewangelia i jest to bardzo dobra nowina.

=================================================

@Cyryl

Dobrze zwróciłeś uwagę na to, że człowiek powinien panować nad zwierzętami. O to właśnie chodzi.
Gdyby człowiek od początku wziął sobie do serca swoją odpowiedzialność i panował nad zwierzętami ... być może w wyniku tego łatwiej panowałby również nad sobą ... a problemy z tym panowaniem nad sobą są przyczyną większości zła jakie rozlało się na ziemi i spadło na ludzi ...
Mnie się wydaje, że przesada w jakimkolwiek kierunku jest nazwana właściwie - przesadą. Ale... większość przesad kształtuje ludzkie charaktery i każdy z nas w czymś przesadza.

Tym się właśnie różnimy.

Musze przyznać że w moich oczach miłość do zwierząt nazywana pułapką szatańską jest także przesadą.

Charakter mojego rottweiler można przyrównać do doskonałego Chrześcijanina. Mnie ten pies autentycznie inspiruje i takie zwierzę jest dla nas nauczką, jak powinniśmy postępować w stosunku do naszych braci i sióstr.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rottweiler

Jego typowe cechy:

zawsze uśmiechnięty
zawsze posłuszny
zawsze przeprasza za cokolwiek zbroi
zawsze wdzięczny
zawsze łagodny



Mógłbym mu z pyska wyjąć jego najbardziej smakowitą kość. Próbowałem i ja i zona - żadnego sprzeciwu ze strony psa.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rottweiler

Kawał na temat zwierząt.

Facet zamknął z garażu na godzinę - za karę swego psa i żonę.

Kto go powita z pocałunkiem, jak ponownie otworzy bramę?

Niby śmieszne, ale wiele zwierząt pokazuje nam niezwykłe oddanie i są one dla nas pięknym wzorem do naśladowania.

Mam także jamnika, którego ostatnio nie ciepię. Żona chciała podnieść piłkę, która leżała koło niego i ją poważnie ugryzł. A wychowany od szczeniaka.

Nie jest posłuszny, jak każdy mały pies i ma swój raczej nieprzyjemny charakter.

Jedno trzeba powiedzieć otwarcie i głośno.

Jeżeli Isus nas nie ostrzegał przed tym, możemy śmiało kochać nasze pieski, kotki, papużki, kanarki, świnki morskie czy białe myszki.

Przesada nie jest satanizmem!

Nazywanie owej przesady satanizmem jest także przesadą, i to raczej olbrzymią.

Z postawy wielu zwierząt możemy wiele sie nauczyć.

Przykład.

Zmarła właścicielka psa, której pogrzeb odbył się oczywiście w kościele - we Włoszech.

Od tego czasu jeden z jej psów nie opuszcza żadnej mszy w tym kościele i ksiądz sie tak do niego przyzwyczaił, że nie wyobraża sobie mszy bez tego owczarka.

Kilka zdjęć!

http://justonemorepet.wordpress.com/2013/02/20/italy-dog-frequent-churchgoer-since-owner-died/

To się nazywa miłość i oddanie.

Takich przykładów możemy mnożyć i możemy się od nich nauczyć niezwykłej lekcji, jaką nam za pomocą owych zwierząt daje ich Stwórca.

Nie omińmy okazji wyciągania właściwych wniosków z tych wspaniałych lekcji, które daje nam sam Bóg.

Chciałbym być tak doskonały, jak mój Fox - w miłości i przebaczaniu.

Ja taką lekcje wyciągam z jego zachowania i jestem pełen podziwu dla Boga, który w taki niezwykły sposób zaprogramował wiele zwierząt, aby nam służyły nie tylko jako zwierzęta pomocne, obronne czy ciężko dla nas pracujące, ale jako przykład oddania, miłości a zwłaszcza miłosierdzia, którego nam tak często brak w stosunku do innych. I ową lekcję podaje nam Bóg na tacy w naszych mieszkaniach.

Nie szukajmy szatana tam, gdzie go z pewnością nie ma.

Poznaje się go po owocach!
Damian a co sądzisz o kotach -to takie tajemnicze zwierzaki, indywidualiści, jak dla mnie śmieszne czubki-szczególnie te "gadające". zawsze mi się wydawało że są bardziej "ezoteryczne" ,"zagadkowe" od psów. Pies jest wierny i są przypadki że pójdzie w ogień za właścicielem ,a kot to ma ogólnie wszystko gdzieś . Sama mam kota i psa i jest niezły ubaw jak się bawią i w nich tez widzę stworzenia Boże i poczucie humoru naszego Pana

Mnie się wydaje, że przesada w jakimkolwiek kierunku jest nazwana właściwie - przesadą. Ale... większość przesad kształtuje ludzkie charaktery i każdy z nas w czymś przesadza.

Tym się właśnie różnimy.

Musze przyznać że w moich oczach miłość do zwierząt nazywana pułapką szatańską jest także przesadą.

Jeżeli Isus nas nie ostrzegał przed tym, możemy śmiało kochać nasze pieski, kotki, papużki, kanarki, świnki morskie czy białe myszki.

Przesada nie jest satanizmem!

Nazywanie owej przesady satanizmem jest także przesadą, i to raczej olbrzymią.

Jeżeli Isus nas nie ostrzegał przed tym, możemy śmiało kochać nasze pieski, kotki, papużki, kanarki, świnki morskie czy białe myszki.
Charakter mojego rottweiler można przyrównać do doskonałego Chrześcijanina. Mnie ten pies autentycznie inspiruje i takie zwierzę jest dla nas nauczką, jak powinniśmy postępować w stosunku do naszych braci i sióstr.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rottweiler

Jego typowe cechy:

zawsze uśmiechnięty
zawsze posłuszny
zawsze przeprasza za cokolwiek zbroi
zawsze wdzięczny
zawsze łagodny

Mógłbym mu z pyska wyjąć jego najbardziej smakowitą kość. Próbowałem i ja i zona - żadnego sprzeciwu ze strony psa.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Rottweiler

Kawał na temat zwierząt.

Facet zamknął z garażu na godzinę - za karę swego psa i żonę.

Kto go powita z pocałunkiem, jak ponownie otworzy bramę?

Niby śmieszne, ale wiele zwierząt pokazuje nam niezwykłe oddanie i są one dla nas pięknym wzorem do naśladowania.

Mam także jamnika, którego ostatnio nie ciepię. Żona chciała podnieść piłkę, która leżała koło niego i ją poważnie ugryzł. A wychowany od szczeniaka.

Nie jest posłuszny, jak każdy mały pies i ma swój raczej nieprzyjemny charakter.

Jedno trzeba powiedzieć otwarcie i głośno.
Z postawy wielu zwierząt możemy wiele sie nauczyć.

Przykład.

Zmarła właścicielka psa, której pogrzeb odbył się oczywiście w kościele - we Włoszech.

Od tego czasu jeden z jej psów nie opuszcza żadnej mszy w tym kościele i ksiądz sie tak do niego przyzwyczaił, że nie wyobraża sobie mszy bez tego owczarka.

To się nazywa miłość i oddanie.

Takich przykładów możemy mnożyć i możemy się od nich nauczyć niezwykłej lekcji, jaką nam za pomocą owych zwierząt daje ich Stwórca.

Nie omińmy okazji wyciągania właściwych wniosków z tych wspaniałych lekcji, które daje nam sam Bóg.

Chciałbym być tak doskonały, jak mój Fox - w miłości i przebaczaniu.

Ja taką lekcje wyciągam z jego zachowania i jestem pełen podziwu dla Boga, który w taki niezwykły sposób zaprogramował wiele zwierząt, aby nam służyły nie tylko jako zwierzęta pomocne, obronne czy ciężko dla nas pracujące, ale jako przykład oddania, miłości a zwłaszcza miłosierdzia, którego nam tak często brak w stosunku do innych. I ową lekcję podaje nam Bóg na tacy w naszych mieszkaniach.

Nie szukajmy szatana tam, gdzie go z pewnością nie ma.

Poznaje się go po owocach!


Szatana musimy rozpoznawać nawet wcześniej ... Jak rozpoznamy go dopiero po owocach - może być to dość późno.
Myślę, że mamy obowiązek rozpoznawania posunięć szatana na jego szachownicy w grze, którą z nami rozgrywa znacznie wcześniej.
Nie dopiero jak już mamy szach w kolejnym ruchu ... nie mówiąc o kolejnych posunięciach.

Henryku ... mnie pokora nauczyła jednego. Nie używam pojęć nigdy, zawsze, wszyscy, nikt itd ...
Wskazałeś wiele pozytywnych i naprawdę wartych odnotowania przykładów i argumentów.

Nie chcę popadać w przesadę polegającą na tym, że odrzucam w ogóle wszystkie możliwości.
Ja jedynie wskazuję tu potencjalne zagrożenie.
Nie jestem też wrogiem zwierząt, choć do psów ma dystans od dawna i sam nie wiem dlaczego ... może kiedyś się dowiem.

Myślę, jednak że nie możemy z całą pewnością stwierdzić, że szatana nie ma w tej całej zmasowanej indoktrynacji dzieci wszystkim co związane ze zwierzętami i wręcz jaskrawym dystansowaniem dzieci właśnie do ludzi.

Może nie znasz tego świata dziecięcego, ale ja znam już doskonale.
Odnoszę też z goła inny wniosek ... taki, że szatan w tym świecie dziecięcym jest ... i działa intensywnie.

Zwierzęta to jak napisałem ... tylko jego kolejny pionek na szachownicy.
Mamy suczkę,
Dinę -mój maż zawsze w żartach mówi- " kochanie" patrz i się ucz od niej...
Nie można jej nie kochać, POKORA przez duże " P", WIERNOŚĆ przez duże" W", miłosc prez duże "M"", do tego oddanie, posłuszeństwo, rozwaga i radość. Ona siedzi przy mężu i jej wzok woła " kocham cie panie"... gdy zdarza się że rozdzielamy i część rodziny idzie w jedna a część w drugą stronę jej ból woła i tylko wtedy krzyczy na nas. bo nie wie kogo ma pilnowac, za kim iść, bo przeciez rodzina ma byc razem. Och gdybyśmy tylko chcieli uwolnić się od nauk swiata i słuchac zapisu Boga który w nas tkwi... pewnie bylibysmy prawie doskonali...
No ja patrząc na moją suczkę chciała bym miećte wszystkie cechy...
Dużo z nich mam bo przecież pies do właściciela się upodabnia ale mąż częściej chyba ją chwali hmmm???
Dlaczego niektórzy z Was pragną mieć te wszystkie "piekne cechy charakteru" jakiegos zwierzęcia? Przecież to nas odróżnia od nich, ze to nas Bóg ukochał. Więc może się pomylił?
Pies nie musi się troszczyć o zapewnienie sobie pożywienia, opłacenie rachunków, rozterki węwnetrzne, nie brzydzi go świat szatana, który mu ciągle rzuca kłody pod nogi...Dlatego może "sobie pozwolić" na wierną "psią miłość". Nie zastanawia się nad sensem zycia, nie ma talentów do tworzenia, nie ma kontaktu ze Stwórcą tak jak MY!!! Nie rozumie istoty miłości, która dla ludzi jest bardziej rozbudowana niż dla np. piesków. Nie potrafi kochać w sposób wyniosły, jak człowiek, to jest tylko instynktowne uczucie przywiązania,wdzięczności i przyjażnio-miłości, prawdopodobnie bardzo silne i piekne, ale to wciąż tylko zwierzę. Nie wywyższajcie zwierząt nad ludzi przez pożądanie ich cech, bo to obraża naszego Stwórcę, który to nas, ludzi wywyższył nad wszelkim zwierzęciem. Prośmy raczej Boga o pomoc w byciu bardziej doskonałymi dla Niego, naszej rodziny i innych.
Mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo, ale najwazniejsze jest "odgadnąć", jakie było zamierzenie Boga co do dania nam tych zwierzat w posiadanie. Raczej nie to, żeby traktować je jak nasze potomstwo i zazdrościc im ich cech...
Uwielbiam psy. Są to bardzo przyjazne i niezwykle wdzięczne zwierzęta, jeśli się je odpowiednio wychowa.

Czasem mój pies mnie zadziwia. Jest dla mnie przyjacielem, jego wierność jest nie do opisania. Jest dla mnie wzorem, jak ja powinienem postępować wobec Boga. Niestety czasem się to nie udaje.

Czy to źle, że ktoś kocha zwierzęta? Nie popadajmy w paranoję. To, że świat należy do szatana, nie oznacza że on go stworzył i wszystko, co tu jest = złe, a tylko my jesteśmy godni uwagi. Egocentryzm i egoizm pełną parą.
Proszę się na mnie nie złościć i nie odbierać jako potwora-egoistę, który nienawidzi zwierząt. Nie wiem, czemu tak myślę i czuję, taka jestem, tak to widzę, ale zdania nie zmienię. Uważam , że zwierzak powinien "znac swoje miejsce".
Osobiscie opiekuję się bezdomnymi kotkami, które żywimy z całą rodziną oraz kaczuszkami , które uwielbiamy dokarmiać razem z moim synkiem:). Wiem, ze to nie dużo, ale wolę pomagać ludziom. Tak sobie właśnie pomyślałam, że ja sama źle bym się czuła popadając w zachwyt nad nimi, w sensie jakie to one piękne i mądre oraz szlachetne lub poświęcając im za dużo czasu. Za to chwalmy wyobraźnię i kunszt Stwórcy, że dał nam takich pięknych, mądrych i obdarzonych innymi fajnymi cechami mini przyjaciół.

Uwielbiam psy. Są to bardzo przyjazne i niezwykle wdzięczne zwierzęta, jeśli się je odpowiednio wychowa.

Czasem mój pies mnie zadziwia. Jest dla mnie przyjacielem, jego wierność jest nie do opisania. Jest dla mnie wzorem, jak ja powinienem postępować wobec Boga. Niestety czasem się to nie udaje.

Czy to źle, że ktoś kocha zwierzęta? Nie popadajmy w paranoję. To, że świat należy do szatana, nie oznacza że on go stworzył i wszystko, co tu jest = złe, a tylko my jesteśmy godni uwagi. Egocentryzm i egoizm pełną parą.


Damian zapewne nie miał na myśli nienawiści do zwierząt. Nie dajmy się zwariować.
Chodzi o to, że szatan stworzył taki świat, że zwierze ważniejsze jest niż człowiek.

Łatwiej jest kochać zwierzę niż człowieka. Łatwiej kochać psa niz człowieka. Pies wykona wszystko co mu każesz. Człowiek nie wykona wszystkiego co mu każesz, jeśli nie będzie to zgodne z jego wolą, którą dał mu Bóg.
Psa człowiek nie będzie obgadywał wśród znajomych.

Miłość do zwierząt większa niż do człowieka jest antybiblijną miłością. Czy pies jest naszym bliźnim?

"Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego."

Zauważyłem, że osoby kochające bardzo psy są dla ludzi nie dobre.
Miłość do zwierząt większa niż do człowieka to łatwizna i słabość.

"Wszystkich zaś koniec jest bliski. Bądźcie więc roztropni i trzeźwi, abyście się mogli modlić. Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów."

Czy pies może mieć grzechy wobec człowieka?

Dla jasności, mam psa owczarka niemieckiego. Bardzo go lubię, czasem się z nim poganiam bo lubi przybiegac i uciekać, ale mam rodzinę, dzieci i oni są dlam mnie ważniejsi.

Oto mój owczar będąc szczenięciem:

Mi również nie chodziło o przesadną miłość do zwierząt. Są one niżej w hierarchii niż my i tego się trzymajmy. Tak samo nie odebrałem początkowego postu jako nienawiść wobec nich, tylko jako traktowanie w jeszcze niższej kategorii, jakby zabawkę którą można odstawić gdy nam się znudzi.

Ja od swojego czerpię czasem inspirację, gdy widzę jego oddanie, wierność - daje mi przykład, jak ja powinienem się zachowywać wobec Boga. Ja tak to odbieram. Czasem mój pies bardzo mnie zaskakuje.

Co do innych zwierząt - na szczęście te, które zjadam nie posiadają takiej pełnej świadomości. Sądzę, że taka świnka ma zaprogramowane, że działamy na zasadzie wymiany - ja jej zapewniam byt przez jakiś okres czasu, ona daje swoje mięsko.

//D.

ricky7acm:

Czy to źle, że ktoś kocha zwierzęta? Nie popadajmy w paranoję. To, że świat należy do szatana, nie oznacza że on go stworzył i wszystko, co tu jest = złe, a tylko my jesteśmy godni uwagi. Egocentryzm i egoizm pełną parą.

zimbarder:

Łatwiej jest kochać zwierzę niż człowieka. Łatwiej kochać psa niz człowieka. Pies wykona wszystko co mu każesz. Człowiek nie wykona wszystkiego co mu każesz, jeśli nie będzie to zgodne z jego wolą, którą dał mu Bóg.
Psa człowiek nie będzie obgadywał wśród znajomych.

Miłość do zwierząt większa niż do człowieka jest antybiblijną miłością. Czy pies jest naszym bliźnim?

"Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego."

Zauważyłem, że osoby kochające bardzo psy są dla ludzi nie dobre.
Miłość do zwierząt większa niż do człowieka to łatwizna i słabość.

ricky7acm:

Mi również nie chodziło o przesadną miłość do zwierząt. Są one niżej w hierarchii niż my i tego się trzymajmy. Tak samo nie odebrałem początkowego postu jako nienawiść wobec nich, tylko jako traktowanie w jeszcze niższej kategorii, jakby zabawkę którą można odstawić gdy nam się znudzi.

Ja od swojego czerpię czasem inspirację, gdy widzę jego oddanie, wierność - daje mi przykład, jak ja powinienem się zachowywać wobec Boga. Ja tak to odbieram. Czasem mój pies bardzo mnie zaskakuje.

Co do innych zwierząt - na szczęście te, które zjadam nie posiadają takiej pełnej świadomości. Sądzę, że taka świnka ma zaprogramowane, że działamy na zasadzie wymiany - ja jej zapewniam byt przez jakiś okres czasu, ona daje swoje mięsko.


Źle odebrałeś niestety ricky. Albo nie przeczytałeś uważnie moich postów, albo nic z tego nie zrozumiałeś.
Tym razem ja napiszę, abyśmy nie popadali w paranoję. Zwierzęta to nie przedmioty i należy je szanować.
Należy też uważać, bo wiele zwierząt (w tym wiele psów) JEST zdemonizowanych.

Ten temat nie jest o tym, że zwierzęta trzeba gorzej traktować, ale o tym, że świat (zwłaszcza dzieci) wypełniają zwierzęta (nie mam tu na myśli pojęcia w znaczeniu fizycznym) i że istnieje szatańska manipulacja w tym zakresie mająca na celu okaleczenie w jakimś stopniu struktury rozwoju uczuciowo - emocjonalnego dziecka.

Zwierzęta NIE SĄ winne. One są tylko wykorzystywane do tego celu. Są niszczone i bezczeszczone przez szatana.

Właśnie w wyniku tych działań mamy do czynienia ze stwierdzeniami od człowieka, że "czerpię inspirację od psa ... uczę się wierności i oddania i PIES jest przykładem" ... Przykre, że tak to ujmę.

Ja rozumiem, że wielu ludzi nie jest przykładem i nie dostarcza inspiracji ... ale czerpanie inspiracji od zwierzęcia?
Rozumiem, że do tego doszliśmy na świecie ... ale chyba nie tak miało być i nie tak było od początku?

Ja również nie mam w swoim otoczeniu wielu osób do czerpania z nich inspiracji. Czerpię ją z Biblii i miłości do ludzi, gdyż wiem, że wciąż SĄ jeszcze ludzie ... i oni zwyciężą zło, będą ludem wielbiącym Boga i zakopią hordę w mieście o nazwie Horda.

Świnka ... moim zdaniem ona nie jest zaprogramowana na dawcę mięska. Bóg zabronił ludziom jeść świnki (wieprzowinę).
To, że w NT nie ma o tym wzmianki nie znaczy, że to zostało zniesione. To Paweł to zniósł w swojej herezji!

Niezależnie jednak od polemiki czy zakaz jedzenia wieprzowiny obowiązuje czy nie (osobny wątek będzie) - wieprzowina jest wysoce szkodliwa i nie powinna być spożywana (również osobny wątek).

Bóg w TYM celu bynajmniej świnek ... nie stworzył.

--------------------------
ricky i jeszcze jedno ... nie chcę tego poruszać w wątku powitalnym więc tu na marginesie napiszę. Napisałeś, że Twój nick "ricky...." pochodzi od fascynacji piłkarzem. Użyłeś go teraz i używasz więc ta fascynacja nadal ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nie odwróciłeś się od tego.

A TO jest właśnie modelowy przykład bałwochwalstwa. Idole.

Dlaczego o tym tu piszę? Bo to dobry przykład.

Z tym jest jak z miłością do zwierząt. Można coś lubić w sposób, nie będący bałwochwalstwem, lub deczko przekroczyć granicę i znaleźć się po drugiej stronie.

Później faktycznie moje wywody mogą się wydawać już tylko ... paranoją.
Doskonale Cię rozumiem i zgadzam się w pełni Damian.

Uwielbiam zwierzęta, mam psa i kota, ale to, co dzieje się dookoła niepokoi mnie.

Zastanawiałam się nad tym tematem sama od kilku miesięcy obserwując, co się dzieje w mediach (jednak do czegoś się przydają).

Telewizja śniadaniowa - pieski do adopcji, gwiazdeczki tvn przyczepiają się do budy łańcuchem, żeby sprawdzić, co czują psy i ubolewają nad ich losem.

W mediach zwierząt jest mnóstwo, na pewno w jakimś celu... i co widzimy na ulicach?

Młode dziewczyny spacerujące ze swoimi ukochanymi pupilami, naśladujące gwiazdeczki. Dorosłe dziewczyny traktują psy jak dzieci. Ciężko jest się młodym ludziom zdecydować na dziecko, więc media wpychają prosty sposób na zaspokojenie uczuć macierzyńskich.

Typowe rzucanie pereł pomiędzy świnie...
@Damian
Chciałabym poruszyc temat jedzenia wieprzowiny...
Czyż nie zostało zniesione to polecenia Boga w Nowym testamencie w tym fragmencie Pisma?

Postanowiliśmy, bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; (Dz. Ap. 15:28 29).
OK, rozumiem - może obaj się nie zrozumieliśmy dokładnie.

A co do genezy mego nicka - powiem, że nawet się uśmiechnąłem czytając to co napisałeś.
Jak go po prostu lubiłem miałem może z 12 lat. Poza tym, nie fascynowałem się nim - jest to zwykły człowiek, w dodatku gorliwy chrześcijanin (ktoś pamięta napis 'I belong to Jesus'?)

W mojej ulubionej drużynie piłkarskiej, a więc w Milanie swego czasu grał naprawdę świetnie.

Dlaczego nie zmieniłem nicka? Hmmm... po prostu innego nie wymyśliłem. Albo mi się nie chciało. W pewnych kręgach internetu jestem rozpoznawalny pod tym pseudonimem, dlatego go używam. Jak uda mi się spełnić moje marzenie i zostanę producentem będę się podpisywał jako LostCauze, bo podoba mi się to (sposób zapisu i wymowa).

Nie doszukujmy się zła, tam gdzie go nie ma ...

//D.

@Damian
Chciałabym poruszyc temat jedzenia wieprzowiny...
Czyż nie zostało zniesione to polecenia Boga w Nowym testamencie w tym fragmencie Pisma?

Postanowiliśmy, bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; (Dz. Ap. 15:28 29).


Nie mam zaufania do Ewangelii Łukasza oraz do czegokolwiek, co napisał Paweł.

Słucham tylko słów Isusa. Jedynie On jest Zbawicielem i moim autorytetem.

O zwierzętach jakoś nie wspominał więc i ja nie będę się tym kłopotał.



Nie ma Prawa - nie ma grzechu!

Skupmy się na Prawie...

Monia33T:

Chciałabym poruszyc temat jedzenia wieprzowiny...
Czyż nie zostało zniesione to polecenia Boga w Nowym testamencie w tym fragmencie Pisma?

Postanowiliśmy, bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; (Dz. Ap. 15:28 29).

(3) Do narodu, który ciągle zuchwale mnie drażnił, składając ofiary w ogrodach i kadząc na cegłach.
(4) Przesiadując na grobach i nocując w miejscach ukrytych, jedzą mięso wieprzowe i polewkę z nieczystych rzeczy w swoich naczyniach.
(5) Mówią: Trzymaj się z dala! Nie zbliżaj się do mnie, bo mógłbym cię zetknąć ze świętym! Ci są dymem w moich nozdrzach, ogniem, który cały dzień płonie.
(6) Oto to jest zapisane przede mną, nie zamilknę, dopóki nie odpłacę i nie oddam im w ich zanadrze

(17) Ci, którzy się uświęcają i oczyszczają, aby wejść do pogańskich gajów za jednym, który kroczy w pośrodku, ci, którzy jedzą mięso wieprzowe i płazy, i myszy, wszyscy razem zginą - mówi Pan.
Ci, którzy się poświęcają i oczyszczają,
by wejść do ogrodów za innym, który już jest w środku,
którzy jedzą wieprzowe mięso i płazy, i myszy,
zginą razem - wyrocznia Pana.

@ricky7acm:

OK, rozumiem - może obaj się nie zrozumieliśmy dokładnie.

A co do genezy mego nicka - powiem, że nawet się uśmiechnąłem czytając to co napisałeś. Smile
Jak go po prostu lubiłem miałem może z 12 lat. Poza tym, nie fascynowałem się nim - jest to zwykły człowiek, w dodatku gorliwy chrześcijanin (ktoś pamięta napis 'I belong to Jesus'?)

W mojej ulubionej drużynie piłkarskiej, a więc w Milanie swego czasu grał naprawdę świetnie.

Dlaczego nie zmieniłem nicka? Hmmm... po prostu innego nie wymyśliłem. Albo mi się nie chciało. W pewnych kręgach internetu jestem rozpoznawalny pod tym pseudonimem, dlatego go używam. Jak uda mi się spełnić moje marzenie i zostanę producentem będę się podpisywał jako LostCauze, bo podoba mi się to (sposób zapisu i wymowa).

Nie doszukujmy się zła, tam gdzie go nie ma ... Smile

//D.

thewordwatcher:

Nie mam zaufania do Ewangelii Łukasza oraz do czegokolwiek, co napisał Paweł.

Słucham tylko słów Isusa. Jedynie On jest Zbawicielem i moim autorytetem.

O zwierzętach jakoś nie wspominał więc i ja nie będę się tym kłopotał.

Cool

Nie ma Prawa - nie ma grzechu!


Brak zaufania do Pawła i jego ucznia nas łączy

Temat, który tu podjąłem nie powinien z założenia być rozpatrywany w kategoriach grzechu.
Tu chodzi o zagrożenie i psychologiczną rozgrywkę, którą szatan nam zapewnia.

I znów Henryku napiszę - Isus nie wspomniał o tysiącach paskudnych rzeczy, które teraz się na świecie przewijają a nie sposób tego postrzegać pozytywnie jako niewinne rzeczy, które nam nie stoją na drodze do zbawienia jak wspominane wcześniej tatuaże, przemoc w mediach, demoniczna muzyka itd.

Henryku nie napiszesz mi przecież, że oglądanie przemocy jest w porządku i nie rodzi zagrożeń dla człowieka?
Przemoc w mediach, grach komputerowych ma następujące cele:


    l Przyzwyczajenie ludzi do widoku przemocy, krwi i bezprawia,
    l Uczynienie rozrywki z takich obrazów,
    l PODWYŻSZENIE granicy tolerancji na przemoc u człowieka,
    l Budowanie fundamentów do zachowań agresywnych - to jest swoiste programowanie ludzi,
    l OBNIŻENIE poziomu empatii, uczuć, które nazywać możemy miłosierdziem i miłością,


To wszystko SĄ FAKTY i nie ma na to argumentów. Jeśli są - proszę Podważę KAŻDY, bo prawda w tym przypadku jest ze mną.

Isus nie mówił nam, że nie mamy się tatuować. Czy tatuaże są OK? (Mam nadzieję, że Henryk nie odpowie tu wklejając swoje ostatnie dzieło w studiu tatuażu bo chyba "odjadę" <- to tak w klimacie humoru ... mam nadzieję, że to nic złego)

Isus nie mówił nam, że nie mamy słuchać demonicznej muzyki Czy słuchanie jej jest OK? Nie - to kolejne zagrożenie z dokładnie tej samej serii co TO wszystko opisane przeze mnie w tym temacie.

Tak samo jak Isus w swoich czasach powiedział, że człowiek JEST PANEM sabatu - tak musimy DZIŚ, po 2 tysiącach lat nie obawiać się użyć naszego doświadczenia i intelektu do identyfikacji NOWYCH zagrożeń i WYCZUĆ co jest częścią mechaniki szatańskiego działania i może postarać się tego dla własnego dobra unikać.

Tak więc nie patrzmy na to co pisałem o wykorzystywaniu zwierząt w świecie małych dzieci do obniżenia u nich rozwoju prawidłowych emocji przez pryzmat grzechu, ale ZAGROŻENIA.

Damianie....

W tym poście napisałeś bardzo dużo i bardzo do rzeczy.

Ja uogólniłem nieco swoją wypowiedź, że tylko słowa Isusa maja dla mnie największą wartość.

W skład owych słów wchodzą Tora i księgi prorockie.

To Isus wykonywał dzieła swego Ojca dając Prawo Izraelitom oraz przekazując proroctwa prorokom.

Czyli większość praw, oprócz praw ceremonialnych nas obowiązuje nadal.

Do tego dochodzi posłuszeństwo wobec własnego sumienia, czyli Prawa wpisanego palcem Bożym w nasze serca.

Sprawa jest bardziej skomplikowana ponieważ nawet bałwochwalcy będą zbawieni. Ale Bóg wybiera 144.000 tych, którzy nie splamili się bałwochwalstwem czyli duchowym wszeteczeństwem - Objawienie mówi o nich, że są dziewicami!

Nie wiedziałem, że nie można jeść potraw wykonanych na podstawie krwi. Osobiście bardzo lubię czarninę, moja mama potrafi ją przyrządzić smacznie, z delikatną nutką kwaskowatości. Mama robi czarninę z krwi kaczek i gęsi. Za mięsem wieprzowym nie przepadam, choć pisałem o wierze w układ pomiędzy ludźmi a świniami. Zawsze wydawało mi się takie żylaste z ogromną ilością ścięgien. Zdecydowanie lepszy jest kurczak.

Mieszkam na wsi, mamy swoje gospodarstwo, więc wiem co jem.

O jakich grach komputerowych mówisz? Nie można tak generalizować. Są gry brutalne, ale coraz częściej jest opcja do wyłączenia ilości krwi itd. No i najczęściej w grach walczy się ze złem - Ty nie zabiłbyś złego człowieka w obronie Chrystusa, Boga czy Twojej partnerki? Ja nie zawahałbym się.

Są gry także takie jak np. wyścigi, sportowe czy różne symulatory. Podaj konkretne przykłady gier, które wg Ciebie demoralizują.
kwestię na temat jedzenia wieprzowiny nasz Mądry Bóg Ojciec przewidział już bardzo dawno temu -wiedział On że w czasach ostatecznych wieprzowina będzie jedzona nawet przez wybranych . Zobaczcie na ten szatański świat -jest to najtańsze mięso- za 10 złotych kupisz kilo schabu na promocji. Wołowiny za 10 złotych kupisz tylko okrawek. nie mówiąc o jagnięcinie.
To moje zdanie

14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie!

15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym.

16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!

17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie.

18 Odpowiedział im;I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym;

19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.

20 I mówił dalej:Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym.

21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd [Vt-2,90], kradzieże [Vt-2,98], zabójstwa [Vt-2,93],

22 cudzołóstwa [Vt-2,90], chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.

23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.
BM (19) Bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i wychodzi na zewnątrz, oczyszczając wszystkie pokarmy.

W której Biblii dopisano :"Tak uznał wszystkie potrawy za czyste"??

Mięso wieprzowe jest tanie bo szatan wie, że ludzie coraz biedniejsi i w końcu zaczną go jeść i złamią prawo. O to mu przecież chodzi, pomalutku aż do skutku

Nie wszystko jest powtarzane w Nowym Testamencie, co nie znaczy, że nie obowiązuje. Skoro Bóg zakazał nam spożywania jakiś potraw, to widocznie miał w tym cel. Ale to moje zdanie, pozdrawiam

ricky7acm:

Nie wiedziałem, że nie można jeść potraw wykonanych na podstawie krwi. Osobiście bardzo lubię czarninę, moja mama potrafi ją przyrządzić smacznie, z delikatną nutką kwaskowatości. Mama robi czarninę z krwi kaczek i gęsi. Za mięsem wieprzowym nie przepadam, choć pisałem o wierze w układ pomiędzy ludźmi a świniami. Zawsze wydawało mi się takie żylaste z ogromną ilością ścięgien. Zdecydowanie lepszy jest kurczak.

ricky7acm:

O jakich grach komputerowych mówisz? Nie można tak generalizować. Są gry brutalne, ale coraz częściej jest opcja do wyłączenia ilości krwi itd. No i najczęściej w grach walczy się ze złem - Ty nie zabiłbyś złego człowieka w obronie Chrystusa, Boga czy Twojej partnerki? Ja nie zawahałbym się.

Są gry także takie jak np. wyścigi, sportowe czy różne symulatory. Podaj konkretne przykłady gier, które wg Ciebie demoralizują.


I co z tego, że wyłączysz krew jak nadal pozostaje przemoc. Przecież jak idziesz w grze i strzelasz do przeciwników to niewielka różnica jest już pomiędzy tym, że leci krew czy nie leci. To tak jakby powiedzieć, że pornografia już jest w porządku gdyby umieścić np. kropeczkę cenzorską tu i tam?

Tobie się tak wydaje, że w grach czy filmach jak się walczy ze złem to jest w porządku. Tak działa szatan.
On wie, że nie przejdzie coś takiego jak hołdowanie zła po całości i pokazywanie ludziom, że zło zwycięża albo, że złem walczy się z dobrem. Zaledwie niewielki % skończonych degeneratów takie rzeczy kupuje i przyjmuje.

Zatem pozostaje celem nadrzędnym obniżenie u nas progu tolerancji na przemoc i otaczające nas zło.

Im więcej oglądasz takich filmów i grasz w takie gry - tym bardziej jesteś odporny na przemoc i zło dookoła. I O TO CHODZI.

Ty jesteś bardzo młody więc pewnych rzeczy jeszcze nie wychwycisz. Ja nie należę do starszych osób ale mam nieco więcej lat od Ciebie i widzę jak zmienia się standard tolerancji przemocy, seksu itd. w filmach.

Taki prosty ogólny przykład - TO, co kiedyś kwalifikowało film do oznaczenia go "od lat 18", dziś jest dziecinadą i filmy otrzymują ratingi na poziomie "12 lub mniej"! Poważnie. Dziś aby zaliczyć film od lat 18 to zawierać musi on sceny, które nie śniły się nawet wcześniejszym reżyserom.

Telewizja - programy są coraz bardziej brutalne. Im więcej bagna przedstawiają - tym lepiej. Weszła era reality shows, gdzie często wielu uczestników miesza się z błotem. Do tego się ludzi przyzwyczaja.

Stopień tolerancji na ZŁO (ogólnie rozumiane) rośnie wśród ludzi w sposób bardzo wyraźny. Wszystko WŁAŚNIE dzięki mediom ...

Odnoście zabijania to temat zasługuje na osobny wątek. Ja jedynie proponuję daleką powściągliwość w ocenie innych ludzi jako "złych", co zresztą dowodzi Biblia. Mój przykład o podniesieniu granicy akceptacji przemocy powoduje jednak też to, że człowiek szybciej gotowy będzie zabić innego człowieka. Tak to działa i o TO chodzi szatanowi.

Gry zawierają nie tylko przemoc. Wiele gier zawiera różne pogańskie elementy, symbole czy powiązania okultystyczne. Część (jak np. wbrew pozorom zdrowe gry sportowe czy symulatory) zabierają nam cenny czas mamiąc rozrywką i ogłupiając i opóźniając nasz rozwój duchowy. O to też chodzi. Sprawić abyśmy byli ZAJĘCI wszystkim innym, tylko nie tym co związane z Królestwem Ojca naszego.

Sport to temat rzeka (również na osobny wątek), ale to jest wymysł szatana i jego kolejne narzędzie.
Pod pozorem dbania o zdrowie i kulturę fizyczną - wyrabia w człowieku kult piękna ciała (wysportowane i piękne), kult siły i możliwości człowieka (bicie rekordów, współzawodnictwo, dążenie do wywyższenia się wśród innych poprzez zwycięstwa itd.).

Sport też otumania rozwój duchowy, zabiera cenny czas i ogłupia ogólnie człowieka. Sport (tu mam na myśli bardziej ten zawodowy) zabiera OGROM czasu ... i znów człowiek jest zajęty na biegu za pożądliwościami hordy ... a na Boga czasu brak.

Oczywiście NIE MOŻNA popadać w przesadę, bo ze sportem to jak z tą tytułową miłością do zwierząt - dbanie z rozsądkiem o stan swojej kondycji to taki sam nasz obowiązek jak umiarkowanie w jedzeniu i myślenie CO się je, unikając tego co szkodzi itd.

Tak więc pragnę tu być DOBRZE zrozumiany
Z UMIAREM wszelka aktywność fizyczna jest wskazana i jest w porządku.
Zdrowe ciało - to też zdrowy DUCH.

Przesadyzm w tym kierunku jednak (czyli sport na poważnie) to już poważne zagrożenie i to muszę podkreślić.
Uprawianie z kolei sportu na poziomie zawodowym to już (świadome lub nie) uprawianie kultu lucyferiańskiego ... niestety.

=============================================

@lusia

Tak jak pisałem. Temat jedzenia (lub nie) wieprzowiny jest dość kontrowersyjny.
Cytowane fragmenty moim zdaniem odnoszą się do spraw czystości i nieczystości.

Nie możemy przecież domniemać, że w tym fragmencie Isus zezwolił nam np. spożywać krew?
Moim zdaniem pewne zakazy były TAK oczywiste, że nie podlegały dyskusji a przykład o nieczystości dotyczył całej reszty.

Z drugiej strony ... dlaczego nie jest to jaśniej opisane? Czy Isus nie przewidział naszych dylematów w tej chwili?
Szczerze mówiąc to sam nie wiem jak dokładnie to poskładać i jak jest.
Dla spokoju własnego sumienia i zgodnie z nim - ja wieprzowiny nie jem i czuję się z tym dobrze.
Przecież lepiej nie jeść i dowiedzieć się "oj przesadzałeś i mogłeś jeść" ... niż dowiedzieć się odwrotnie.

ZWŁASZCZA jak sprawa dotyczy osoby, która to wszystko wie i rozumie ... Ten, który nie wie i nie rozumie może spokojnie jeść i zostanie z pewnością oczyszczony z tego a czyny jego nie będą poczytane jako grzech!
Ten, który rozumie to i świadomie zjada krew i inne zakazane potrawy - może nie być już w tak komfortowej sytuacji ... i ja uważam to za sprawiedliwe

@margo

W Biblii Tysiąclecia tak jest Trochę bardziej dosadnie napisali tam, że oczyścił potrawy ... Może to jakiś przykład manipulacji pismem? Niezależnie - nawet jeśli jesteśmy zwodzeni ... nie mamy grzechu wówczas w tym zakresie.

Kolejny argument uspokajający nieco miłośników wieprzowiny - za Henrykiem powtórzę - Isus nie podkreślił tego z naciskiem, że nie wolno spożywać. Jest to więc argument na obronę przed sądem Bożym na ewentualność, gdyby okazało się, że padną tam zarzuty tego rodzaju Musimy odróżniać rzeczy kardynalne od tych nieco mniej priorytetowych. Isus o tym nie mówił, więc z pewnością nie jest to sprawa dla nas TAK kardynalna jak była kiedyś w czasach ST.

BYĆ MOŻE właśnie przez mądrość swoją i wiedzę o naszych czasach nie postawił tej sprawy na najwyższym podium, gdyż wieprzowina w tej chwili naprawdę rządzi i to moim zdaniem właśnie Dom Izraela spożywa jej najwięcej ... może to bawi szatana (z pewnością) ... ale misterium Boga jest daleko bardziej przewidujące.

Sport też otumania rozwój duchowy, zabiera cenny czas i ogłupia ogólnie człowieka. Sport (tu mam na myśli bardziej ten zawodowy) zabiera OGROM czasu ... i znów człowiek jest zajęty na biegu za pożądliwościami hordy ... a na Boga czasu brak.
Zdrowe ciało - to też zdrowy DUCH.

Jest dokładnie tak jak mówisz.
Co do sportowców zawodowych należałoby się zapytać co oni dobrego robią? Czy w ogóle coś dobrego? Solonez, popatrz na polskich piłkarzy, nie da się oglądać żadnego meczu, alni reprezentacji, ani ligowego. A jednak opływają w bogactwa. To jeszcze nie dowód, ale sugeruje, że chyba tą nagrodę mają niezasłużenie. Czyli ta nagroda może pochodzić od szatana w zamian za zaprzedanie swojej duszy?

Właśnie w sporcie jest wiele takich osób, którym wszystko, dosłownie wszystko się udaje, nie ważna czego się dotkną, zawsze jest to sukces. Właśnie takie przypadki mogą dać do myślenia, bo prawdopodobnie jest to efekt stosowania czarnej magii. Nie ważne, że czasem powodują np. wypadki drogowe, wina jest po drugiej stronie. Założą biznes, świetnie prosperują. Ktoś wytoczył im jakąś sprawę - przegra.

Skąd mają te niezasłużone bogactwa? Ze sprzedaży biletów i od sponsorów i od państwa. Tak więc składamy się na to wszyscy, z biletów dobrowolnie, dopłacając do niektórych produktów i w podatkach już nie dobrowolnie. Tymczasem coraz więcej polskich rodzin żyje na krawędzi. Sponsorzy tłumaczą, że maja w ten sposób reklamę, dlatego zyskiem mogą podzielić się ze sportowcami i ich "wesprzeć". Reklama jest tylko jeszcze jednym ze sposobów wyciągania z nas pieniędzy. Jest to praca nieprodukcyjna, która działa tylko i wyłącznie na naszą szkodę i ma za zadanie zubożyć nas i wyprać nasze mózgi. Cała machina jest doskonale zorganizowana.

Od czasu do czasu w mediach słychać, że jakiś sportowiec oddaje część zarobionej gotówki na cele charytatywne. To jest też cyrk. Znasz kogoś do kogo dotarła taka pomoc? Wyobraź sobie, że mówisz obcej osobie, żeby zrobiła dla Ciebie zakupy. Myślisz że trafi w Twoje potrzeby? Oczywiście nie. Tak samo jest z tą "pomocą", jeśli w ogóle do kogoś ona trafia, a nie do kieszeni prezesa fundacji.

Nie twierdzę, że każdy sportowiec uczestniczy w tym świadomie, ale w sporcie mainstreamu na pewno znacząca większość, tak sportowców jak i różnego rodzaju działaczy, trenerów. w niszowych konkurencjach pewnie jest więcej osób nieświadomych tego procederu. Ale to nie zmienia faktu, że cała ta machina jest narzędziem szatana.
nawet żelatyna to produkt pochodzenia zwierzęcego http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBelatyna wieprzka serwują nam wszędzie ukrytego pod różnymi postaciami- dlatego uważam ze Bóg w Swej mądrości to przewidział i Isus powiedział nam te słowa o czystości. nawet koszelina ,która udaje nam kolor truskawek pozyskiwana jest z robaków a jemy ją w jogurcikach na przykład... http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_karminowy